Jadąc z Mieroszowa do Chełmska Śląskiego przecina się pasmo Zaworów – mało znaną część Gór Stołowych. Znajduje się tu pewna formacja skalna, której … nie ma? Czy to błąd czy kradzież, a może uprowadzenie? W dzisiejszym odcinku przenosimy się do miejscowości Różana, a akcja dziać się będzie na Czartowskich Skałach i ich najbliższej okolicy.

Dzisiejszy test będzie dwuwątkowy. Oprócz charakterystyki formacji skalnych zwanych Czartowskimi Skałami oraz Zapomnianymi Skałkami opowiemy o tajemniczym zniknięciu! Część 1. to kwestia pewnej kuriozalnej sytuacji. Jeśli ktoś natomiast chce przeczytać i obejrzeć jedynie informacje o grupach skalnych, zapraszamy od razu do części 2.

ZAWORY

Najczęściej Zawory kojarzone są dopiero wtedy, gdy pada nazwa „Głazy Krasnoludków” albo „Róg”. Mało kto kojarzy to pasmo z Górami Stołowymi chociaż faktycznie to ich najbardziej na północny-zachód wysunięta część. Dzieje się tak zapewne dlatego, że na zachód od powszechnie znanych partii Gór Stołowych ze „Szczelińcami” i Błędnymi Skałami, pasmo przechodzi na czeską stronę granicy i już tylko niektórzy wiedzą, że skalne miasta w Adszpachu czy Teplicach to jego kontynuacja, a o tym, że pasmo wraca do Polski i dociera aż do Chełmska Śląskiego to już naprawdę mało kto.

Na blogach podróżniczych opisujących same Czartowskie Skały można spotkać wiele przykładów takiej rozdzielności Gór Stołowych od opisywanych w tym tekście terenów, np: „(…) Podobnie jak formy skalne znajdujące się w okolicy Gór Stołowych, Czartowskie Skały powstały na wskutek działania erozji wietrznej dokonujących swojego dzieła przez setki milionów lat(…)”. Czyli rozumieć należy przez to, że Czartowskie Skały mają podobną formę do skał z rejonu Gór Stołowych. No nieźle :p


Typowy dla całych Sudetów kierunek przebiegu pasm – NW-SE – występuje również i tu, tak więc kontynuacją w/w czeskich skalnych miast są ponownie polskie partie, które stanowią wspomniane Zawory! Przejrzyście obrazuje to powyższa mapka. Oczywiście tereny zaznaczone na czerwono to Góry Stołowe w obrębie Polski, te na południu to właśnie „główne” partie ze Szczelińcem Wielkim na czele, a te na północy, znacznie mniejsze, to Zawory.

Nie ma co się też dziwić, że na mapach Gór Stołowych Zaworów nie ma. Radków i Kudowa Zdrój są około 30 km na południowy-wschód i nie dałoby się zrobić mapy w skali 1:50000 czy nawet 1:75000 żeby się taki obszar na niej zmieścił. Kartografia zdecydowała, że Zawory będę na mapach Sudetów Środkowych albo Gór Kamiennych i Wałbrzyskich, ewentualnie na mapach powiatu kamiennogórskiego.

CZĘŚĆ 1.

CO MÓWIĄ MAPY

Na wszystkich mapach Wydawnictwa Kartograficznego „Studio Plan” (nazywanego w skrócie „Plan”) ten kawałek świata prezentuje się następująco:

Zarówno na mapie w skali 1:50000 jak i na mapie 1:35000 sytuacja przedstawia się bardzo podobnie. Mamy „Czartowskie Skały” na północ od drogi asfaltowej łączącej Łączną z Różaną, oraz dwie formacje skalne na południe od niej – Samotną i Bliżniaczki. Można jeszcze zobaczyć inną formację skalną, a mianowicie – Zapomniane Skałki. Mamy zatem tutaj 4 formacje skalne; Czartowskie Skały, Zapomniane Skały, Samotna i Bliźniaczki.

Rzućmy teraz okiem na mapę innego popularnego wydawnictwo kartograficznego – Eko-Grafu.

Po północnej stronie drogi mamy Czartowskie Skały, natomiast na południe od niej Zapomniane Skały, w skład których wchodzą Samotna i Bliźniaki. Na uwagę zasługuje również rozmieszczenie w przestrzeni tych formacji skalnych, gdzie według Eko-Grafu Samotna znajduje się na wschód od Bliżniaków. Na tej mapie na południe od drogi są aż trzy wychodnie skalne. (Można to zrozumieć w ten sposób – skoro bliźniaki to muszą być dwa bastiony, plus samotna, to razem daje trzy bastiony. Najwidoczniej tak pomyślał kartograf.). Pytanie czy był w tym miejscu i widział co naniósł na mapę a jak sprawa wygląda w rzeczywistości? Jakby wybrał się na spacer w te miejsce to by mapę podarł bo by okazało się, że nic w niej się nie zgadza.

Rzućmy jeszcze na mapę Wydawnictwa Kartograficznego „Sygnatura”

Tu również pojawiają się Zapomniane Skałki, Samotna oraz Bliźniaczki. Wszystkie te nazwy są wypisane zielonym kolorem, natomiast czarnym i nieco mniejszą czcionką są jeszcze wymienione Czartowskie Skały.
Kolorem zielonym te wydawnictwa oznacza pomniki przyrody to znaczy, że w tym obszarze mamy az 3 pomniki przyrody nieożywionej.

PODSUMOWANIE DANYCH Z MAP!

Na załączonych mapach, na interesującym nas obszarze mamy łącznie aż 6 różnych nazw odnoszących się do występujących tam wychodni skalnych. Są to: 1. Czartowskie Skały, 2. Zapomniane Skały, 3. Zapomniane Skałki, 4. Samotna, 5. Bliżniaczki, 6. Bliźniaki. Od razu rzucają się w oczy dwa zdrobnienia. Zapomniane Skały występują również w formie „Zapomnianych Skałek” a Bliźniaki w formie „Bliźniaczek”. Jak to możliwe? Czy wszystkie te formy są poprawne? Czy można tak po prostu sobie stworzyć zdrobnienie i nanieść na mapę?

Które z wymienionych nazw pokrywają się z tym co jest w terenie?

Liczba wychodni skalnych jest również różna na poszczególnych mapach, ale w kartografii panuje pewna „obrazowość”, szczególnie gdy mówimy o dużej skali map (jak np. 1:50000). To może tłumaczyć niektóre niezgodności.

Na każdej z wyżej zamieszczonych map, na południe od drogi, pojawia się formacja skalna Bliźniaczki (lub Bliźniaki)! Zwróćcie na nie szczególną uwagę! To klucz dzisiejszych rozważań.

W tym momencie musimy zadać sobie bardzo ważne pytanie! Czy ktoś z Was odwiedził kiedyś „Bliźniaczki” znajdujące się na południe od drogi asfaltowej? Ktokolwiek? Czy ktoś je kiedyś widział, posiada jakieś fotografie?

I w tym sęk! Ponieważ wszystko wskazuje na to że … albo najlepiej obejrzyjcie nagranie 🙂

A więc po południowej stronie drogi NIE MA ŻADNEJ FORMACJI SKALNEJ BLIŹNIACZKI! Jest tu tylko Samotna.

Ktoś popełnił tu gigantyczny błąd – zduplikował  formację skalną i „wkleił’ raz jeszcze w innym miejscu (po drugiej stronie drogi) używając jej drugiej/zastępczej nazwy. Zaraz Wam to wyjaśnię!

Tymczasem w miejscu które wskazują mapy możecie zobaczyć (aż) tyle:


Poza lasem i skrajem łąki nie ma tu niestety zbyt wiele!

BŁĄD ZA BŁĘDEM

Powielany błąd w wielu przypadkach już stawał się prawdą, jednak w tym przypadku tak się nie stanie! Nikt nie znajdzie Bliźniaczek z wyżej pokazanych map bo ich tam po prostu nie ma. Ale jest za to odpowiedź jak powstał ten błąd. Jest nią zwyczajna niechlujność kartograficzna połączona z brakiem uwagi kartografa analizującego dane, które powinien wprowadzić na mapę. Przeanalizujmy sprawę.

Bliźniaczkami określano dwa „bliźniacze” bastiony Czartowskich Skał. Jest to więc druga nazwa  tej grupy skalnej, funkcjonująca niegdyś zamiennie. Są względem siebie ustawione równolegle, mają podobną wysokość i długość. Bliźniaczo podobne? Stąd oczywiście nazwa! Raczej nie przeszły na drugą stronę drogi by tam zapuścić korzenie :p Tu więc trzeba dopatrywać się błędu. Druga nazwa formacji skalnej sprawiła, że i druga taka formacja się pojawiła na mapach. Być może na jakiejś starej mapie były obydwie nazwy obok siebie i słabo czytelne było ich rozmieszczenie i stąd problem z przestrzennym ulokowaniem skał.

Mapy powinny wyglądać trochę inaczej! Przede wszystkim powinny zniknąć Bliźniaczki z południowej strony drogi.

Spotkaliśmy się również w sieci z sytuacją gdy bardzo rzetelne naszym zdaniem źródło dokładnie opisuje i dokumentuje fotografiami wszystkie trzy bastiony skalne (Bliźniaczki i Samotną), ale w tekście znajdują się jeszcze dodatkowe  Bliźniaczki – „(…) Czartowskie Skały oraz Samotna i pobliskie Bliźniaczki (…)”. W takim wypadku Bliźniaczki występują aż dwukrotnie, raz w Czartowskich Skałach a raz osobno. Skoro są na wszystkich mapach, to raczej rzetelne źródło powinno je wymienić, i tak też się dzieje. Chcąc być rzetelnym I powiela się błąd …

A co do zdrobnień i zgrubień nazw to również są to błędy, i to wielkie błędy. Kartograf zmienił sobie nazwę z „Zapomniane Skałki” na „Zapomniane Skały” a jeszcze inny zamienił „Bliźniaczki” na „Bliźniaki”. Czy tak można? Oczywiście, że nie. Po to są nazwy by się ich trzymać, by były niezmienione. Tak samo jest z naszymi imionami i nazwiskami. Albo wyobraźcie sobie, że mieszkacie np. w Jeleniej Górze, a ktoś na mapie wprowadzi nazwę „Jelenia Górka” albo „Warszawka” albo „krakówek”. Czy zostanie to zaakceptowane i niezauważone? Nie wydaje mi się, żeby to przeszło niezauważalnie. Oczywiście to inna skala odniesienia, ale sprawa dokładnie tego samego rodzaju.

Takie błędy trzeba więc uznać za bardzo nieprofesjonalną pracę kartografa, za kardynalne błędy.

ABSURD DWÓCH DOKTORÓW

Błędne nazewnictwo i rozmieszczenie przestrzenne pociąga za sobą kolejne błędy. W sieci np. można znaleźć taki opis tego miejsca: „(…) Przy szosie znajduje się kolejna czerwona ściana zwana Bliźniaczkami, zaś na łące po pd. stronie drogi – tzw. Samotna (…)”. Z braku danych jakim jest brak formacji Bliźniaczki po południowej stronie drogi autor stwierdził, że skoro jest na mapach zaznaczona to jedyną opcją pozostaje już tylko wychodnia tuż przy samej drodze po jej prawej stronie, a to w rzeczywistości są właśnie Zapomniane Skałki. Zapomniane Skałki stają się więc Bliźniaczkami! Takich przykładów jest wiele!

Ale natrafiliśmy np. na krótką publikację geologiczną o Czartowskich Skałach i Zapomnianych Skałkach dwóch geologów z tytułami doktorskimi z AGH w Krakowie, i w niej również można wyczytać … cuda na kiju :D. „(…) Po południowej stronie drogi, na zboczu Dziobu (693 m n.p.m.) znajdują się dwie izolowane skałki: Samotna i Bliźniaczka (…)”. Mamy zatem kolejną nazwę do kolekcji – Bliżniaczka (:D), i do tego również po południowej stronie asfaltu. Autorzy piszą, że to „izolowany bastion” ale również znają wysokość tej skały(!!!). Piszą w dalszej części tej pracy: „(…) zobaczyć można urwisko – ścianę dawnego kamieniołomu, wysoką na 10 m. Podobne wysokości mają Samotna i Bliźniaczka (…)”. Uczeni napisali więc, że Bliźniaczka wg nich ma również około 10 m wysokości i jest izolowanym bastionem!!! Trochę to szokujące! Dwójka geologów z tytułami doktorskimi uzyskanymi na poważanej uczelni określa wysokość i charakter wychodni skalnej, w jakby nie było pracy naukowej, a ta wychodnia skalna w rzeczywistości NIE ISTNIEJE! To brzmi jak żart! Niesamowite, prawda? 😀 Całość pracy możecie znaleźć tutaj: Zapomniane Skałki The Forgotten Rocks

Po co o tym piszemy? Nie zależy nam na tym by wyśmiać naukowców, chociaż mimo woli to się może i stało. Ale zauważcie jak duże konsekwencje niesie za sobą błąd kartograficzny! Błąd na mapie przełożył się bezpośrednio na publikację naukową podpisaną przez doktorów geologii. Oczywiście tu zawinili przede wszystkim czynnik ludzki – naukowcy – którym nie chciało się sprawdzić w terenie co tam jest i zdecydowali się pościemniać. Nie mogli ominąć wychodni która jest na mapach, no bo to by było nierzetelne! I jej nie ominęli!

Fragment mapy Państwowego Przedsiębiorstwa Wydawnictw Kartograficznych z lat 70.

CZĘŚĆ 2.

Zostawmy na chwilę z boku wszystkie błędy, spory naukowe i kartografię a skupmy się na dziele Matki Natury! To bardzo ciekawe miejsce, które warto odwiedzać! Ale oceńcie sami …

Mapa lidarowa (rzeźby terenu) rejonu Czartowskich Skał. Kolorem żółtym oznaczyliśmy bastiony skalne Czartowskich Skał (uznając, że Samotna jest jednym z nich). Kolorem niebieskim natomiast oznaczyliśmy dawny kamieniołom czyli Zapomniane Skałki.

BASTIONY

Formacje skalne, które można tu spotkać przyjmują kształt wysokich od kilkunastu do ponad 20 metrów murów skalnych o prawie pionowych ścianach. Dwa znajdują się po północnej stronie jezdni a jeden po południowej.

Łącznie tworzą grupę wychodni skalnych o nazwie Czartowskie Skały. Większość uznaje, że tylko dwa bastiony „północne” stanowią Czartowskie Skały, ale wydaje się mieć sens, aby wszystkie trzy zebrać pod wspólną nazwą. W końcu wszystkie są do siebie podobne, i zlokalizowane praktycznie w jednym miejscu. Podobne myślenie można wyczytać chociażby w Słowniku Geografii Turystycznej Sudetów (SGTS), który pod tą nazwą opisuje wszystkie trzy bastiony.

Argumentem „za” może być również zbliżone nazewnictwo określające samo w sobie liczebność. Widać tu jedną myśl autora tych nazw. Zarówno Bliźniaczki jak i Samotna stanowią odpowiedź na to ile tych bastionów jest. Bliźniaczki bo dwa podobne bastiony oraz samotna skała z południa. Samotna nie posiada w swoim najbliższym otoczeniu żadnych wychodni, stąd też wzięła się jej nazwa. Mamy tu więc prosty rachunek 2+1, co w tym przypadku daje nam Czartowskie Skały. Ewentualnie „Czartowskie Skały oraz Samotna” było by również poprawnie.

Ale ten sam SGTS pod hasłem „Bliźniaczki” daje nam kolejny argument by uznać, że jednak nikt nie jest pewny do końca. Pojawia się tu zakwalifikowanie Bliźniaczek do Zapomnianych Skałek, a co jeszcze ciekawsze zupełnie nowa nazwa – Samotnik. Informacje zawarte w tym haśle zaprzeczają tym spod innych haseł, czyli słownik zaprzecza sam sobie.

Raz pod hasłem Czartowskich Skał są wymienione dwa bastiony o mało popularnej nazwie Bliźniaczki, a pod hasłem Bliźniaczki podane są już inne rozmiary tych wychodni i zalicza się je do zupełnie innej grupy skalnej, podkreślając, że czasami „mylnie są zaliczane do Czartowskich Skał”! Jak to mylnie? Przecież pod hasłem Czartowskie Skały są wymienione! O zgrozo! O co w tym wszystkim chodzi? Musiały badania terenowe oraz pisanie tych haseł przeprowadzać dwie różne osoby, które całkiem inaczej zrozumiały co tu się dzieje i same próbowały to wszystko jakoś zakwalifikować.

Ale zostawmy te rozważania może na tym etapie, bo inaczej ten artykuł nigdy się nie skończy! 🙂

Na wszystkie z bastionów da się wejść, chociaż w przypadku Samotnej sprawa jest dość trudna. Na bastiony „północne” prowadzą mniej lub bardziej wydeptane ścieżki, które chociaż nieco zarośnięte i strome, pozwolą przeciętnemu piechurowi stanąć na ich szczycie.

Widoki stąd są mocno ograniczone ze względu na drzewa rosnące wkoło, ale nie po widoki się tutaj  przybywa a po to by podziwiać skały po których się stąpa.


Wychodzące na powierzchnię w tym miejscu skały pochodząc z dwóch różnych okresów. Na spodzie zalegają, piękne, czerwone piaskowce dolnotriasowe, natomiast na nich piaskowce górnokredowe o barwie przeważnie szarej.

Piaskowce to skały osadowe, które powstają przeważnie na dnie dużych zbiorników wodnych w strefie przybrzeżnej w procesie sedymentacji, zostają „sprasowane” a za pomocą spoiwa (zwanego również lepiszczem) są ze sobą związane. Taką genezę posiadają osady piaskowcowe całych Gór Stołowych.

ZAPOMNIANE SKAŁKI

Zanim przedstawimy poszczególne bastiony Czartowskich Skał poświęćmy jeszcze chwilę na Zapomniane Skałki, które na mapach oznaczane są w tym samym miejscu. Sytuacja również jest dość zagmatwana i większość uważa, że to po prostu druga nazwa Czartowskich Skał. W sieci można znaleźć takie opisy:

Widać więc, że nie łatwo to wszystko zrozumieć przez tą gmatwaninę na mapach. Ale już śpieszymy z odpowiedzią!

Zapomniane Skały to dochodzące do 10-11 metrów wysokości ściany skalne tuż przy drodze asfaltowej. Są pozostałością dawnego kamieniołomu piaskowca. Wychodzą aż na wspomnianą drogę, więc widać je nawet gdy się przejeżdża autem. Oczywiście za pasem drzew przyjmują bardziej okazałe rozmiary.

Poniżej galeria przedstawiająca te skały

This slideshow requires JavaScript.

Od Czartowskich Skał dzieli je około 150 metrów, stąd tak wiele pomyłek.

Obecnie da się dość precyzyjnie wyprowadzić skąd wzięła się ich nazwa, są po prostu zapomniane :p To właśnie u ich stóp stoi stara wiatka turystyczna.

SAMOTNA

Czy faktycznie należy do Czartowskich skał czy nie, zostawmy to na boku. Jest warta uwagi i tę uwagę jej poświęćmy.

To długi na ponad 50 metrów bastion o wysokości dochodzącej do 12 metrów. Najwyższe partie przybierają formę skalnego grzebienia, co zresztą zobaczyć można na pobliskich bastionach na północ od drogi.

W skałę dość fantazyjnie powrastały drzewa.

This slideshow requires JavaScript.

Aby na nią wejść wymuszone może zostać przechodzenie nad/pod pastuchem pod prądem. Ewentualnie istnieje również możliwość dotarcia od strony lasu, ale trzeba się przy tym trochę nachodzić.

This slideshow requires JavaScript.

ARCYDZIEŁO SZTUKI NATURALNEJ – BASTION Z OKNAMI!

To co jest w tym miejscu najbardziej wartościowe to okna skalne zachodniego bastionu Czartowskich Skał. Ich walory estetyczne spodobać się powinny każdemu kto tu trafi. Bastion wysoki jest na około 20 metrów, ale na samym szczycie uchował się od erozji wysoki na około 3-4 metry i szeroki na 1-1,5 metra skalny grzebień.

To właśnie w nim powstały okna, to właśnie gwóźdź programu Czartowskich Skał!

Jak powstały? A czort wie! Może właśnie stąd taka nazwa tej formacji skalnej 😀 A tak de facto to oczywiście efekt erozji, której winne są takie czynniki jak woda, mróz i wiatr, przy oczywiście bardzo długim horyzoncie czasu. Czynnikiem równie ważnym była ( i nadal jest) różna odporność poszczególnych warstw skalnych. Te mniej odporne zalegały w tym przypadku niżej i to one są węższe w tym miejscu niż te które na nich zalegają. W niektórych miejscach nawet nie, że są węższe, tylko nie ma ich wcale, zerodowały – tak właśnie powstają „okna”.

Okien skalnych jest kilka, ale dwa z nich są znacznych rozmiarów i przyjmują dość regularny, owalny kształt.

This slideshow requires JavaScript.

Kto dłużej tu pobędzie i powtyka oko w różne miejsca znajdzie ich więcej! Warto obejść „grzebień” i przyjrzeć się formom po obu jego stronach (galeria i nagranie poniżej).

This slideshow requires JavaScript.

BASTION „WSCHODNI”

Wschodni bo najbardziej wysunięty na wschód spośród prezentowanych. jest najbliżej wiaty skandynawskiej i zarazem pierwszym na który większość z przybywających tu osób dociera. Wysokość oraz rozmiary są podobne do poprzedniego – około 20 metrów wysokości i około 50 metrów długości. jest bardziej wyizolowany z podłoża, podczas gdy bastion z oknami to po prostu przedłużenie grzbietu góry, który w pewnym momencie jest pozbawiony „kołdry” z runa leśnego i ściółki i staje się gołą skałą.

This slideshow requires JavaScript.

Na szczyt można wejść jakby „od tyłu”. jest tylko jedna opcja by wejść na niego bez sprzętu więc każdy powinien trafić.

This slideshow requires JavaScript.

Szczyt bastionu również przyjmuje formę wąskiego grzebienia, który przyzdobiony jest pięknymi obłymi „sterczynami”. Wygląda to fantastycznie.

Miejsce z gatunku tych niebezpiecznych gdy popada deszcz – skała może być śliska, a w dół jest czasami kilkanaście metrów wysokości. jeśli wybieracie się tu z małymi dziećmi, miejcie je na oku.

This slideshow requires JavaScript.

 

WSTYD KARTOGRAFÓW

Wróćmy na koniec jeszcze do kartografii i wspomnianych błędów. Wszystko wskazuje na to, że firmy kartograficzne albo kradną sobie informacje albo użyczają. Skoro ktoś kiedyś popełnił błąd a jest on w wielu innych miejscach to musiał być skopiowany, to raczej logiczne.

Dziwne natomiast jest to, że NIKT przez kilkadziesiąt lat tego nie zweryfikował i nie zgłosił. Nikt nie szukał „Bliźniaczek”? Nikogo to nie zastanawiało? Bardzo dziwna sprawa!


Czeskie wydawnictwo kartograficzne oraz platforma z mapami on-line „mapy.cz” nie popełnia tego błędu (mapka powyżej). Po południowej stronie asfaltu jest tylko „Samotna”. Podobnie polska platforma mapy-turystyczne.pl nie popełnia błędu. Tak więc jak się chce to można!

STARE NAZEWNICTWO

W czasach przedwojennych funkcjonowało kilka niemieckich nazw tych formacji skalnych m.in Teufels Stein lub Teufelstein. Tłumacząc je na język polski otrzymamy Diabelski Kamień lub Kamień Diabła. W źródłach pisanych zachowały się jeszcze takie nazwy jak Zwergstuben lub Querkstuben. Pierwszy człon tych nazw oznacza krasnoluda, karła lub krasnala. Stuben natomiast to określenie lokum w którym mogły pomieszkiwać te niewielkie istoty – pokoje lub izby. Tak więc zamiast przyjaznych i pomocnych krasnoludków mamy utożsamiane z diabłem (i czarną magią) czarty. Z drugiej strony czart będący synonimem diabła to słowiański demon, więc pewna logika w tym jest.


Góra Bieśnik, na której to zboczach wychodzą opisywane formacje nosiła nazwę Höllenberg czyli po przetłumaczeniu Piekielna Góra. Na tej samem mapie możemy wyczytać nazwę Steinbrüche, która oznacza formację skalną na zboczach Bieśnika, tuż przy obecnej drodze asfaltowej. Czy chodziło o kamieniołom czy Czartowskie Skały? Nazwę można przetłumaczyć na Skalny Obryw a więc powinniśmy sądzić, że dotyczyło to kamieniołomu (czyli Zapomnianych Skałek). Jak się jednak przyjrzymy mapie, ów formacja jest podzielona na dwie części (z wyraźną przerwą pomiędzy) można więc domniemywać, że autor mapy pod tą nazwą ukrył zarówno Zapomniane Skałki jak i Czartowskie Skały. Steinbrüche można również przetłumaczyć na „kamieniołom”, co eliminuje dochodzenie czego może ta nazwa dotyczyć.

WIATA SKANDYNAWSKA

Około 150 metrów od drogi asfaltowej, przy wejściu do lasu w kierunku bastionów od kilku lat stoi wiata typu skandynawskiego. można tu usiąść i zregenerować siły, a nawet rozpalić ognisko. Ci lepiej przygotowani mogli by nawet tu spędzić noc. O dziwo zaśmiecenie jest na znośnym poziomie, widywaliśmy już dużo gorsze wiaty turystyczne, chociaż i tu najczyściej nie jest.

This slideshow requires JavaScript.

Przy samej drodze, już nieco zarośnięta i w kiepskim stanie stoi jeszcze stara wiata turystyczna. Niedługo przyjdzie na nią kres i się przewróci. Nikt z niej nie korzysta od wielu lat.

CO DALEJ?

Ciekawi nas bardzo, czy skoro już wiadomo, że na mapach jest błąd, kiedy poprawki zostaną naniesione na mapy i czy to w ogóle się stanie. Być może pojawią się pretensje do autora tekstu za obnażenie błędów kartograficznych i wymienienie z nazwy wydawnictw. Mamy jednak nadzieje, że tak się nie stanie, a informacje zawarte w tym tekście pozwolą w przyszłości na unikanie tego typu pomyłek.

PS.

Wybaczcie nam obszerność tego tekstu. Początkowo mieliśmy zamysł by zająć się w tym kawałku świata jedynie tym co najpiękniejsze – fenomenem okien skalnych! Sprawy się jednak skomplikowały, ponieważ chcieliśmy napisać o nich po prostu rzetelny artykuł i niczego nie pominąć, a okazało się, że mapy strasznie mieszają. Finalnie chyba się udało nie popełnić pomyłek jeśli chodzi o nazwy i przynależność, chociaż sprawa przynależności skały Samotnej do Czartowskich Skał jest wątpliwa i pozostanie wciąż otwartą kwestią.

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®