Przemierzając wioski rozsiane po zboczach i dolinach takich pasm górskich jak Mała Fatra, Wielka Fatra, Góry Choczańskie czy Góry Strażowskie można wypatrzeć mnóstwo starych, drewnianych domów. Niektóre osady niemal w całości zachowały swój drewniany, ludowy charakter. Ba! Jedna z nich nawet trafiła na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ale praktycznie w każdej wsi zachowało się więcej lub mniej drewnianych domów choć czasami ciężko je wypatrzeć. W tym materiale przyjrzymy się kilku osadom, które wyróżniają się na tle pozostałych w tym rejonie (jak również w całej Słowacji, a nawet i w szerszym kontekście) oraz porozrzucanym po innych wsiach obiektom. niektóre pamiętają jeszcze wiek XVIII …

CENTRALNE KARPATY ZACHODNIE

Wymienione pasma górskie należą właśnie do tej podprowincji. To rozległa jednostka terytorialna do której należą również poszczególne pasma Tatr a nawet i polskie Pieniny. Ale w tym materiale skupimy się na specyficznym rodzaju górskiego budownictwa wiejskiego z terenów głównie Łańcucha Małofatrzańskiego i Łańcucha Wielkofatrzańskiego na terenie Słowacji,


To niezwykle interesujący teren o równie pięknym krajobrazie. Przez nas, Polaków, mocno niedoceniony – częściej wybieramy wyższe pasma takie jak Tatry. O Słowacji w ogóle nie wiemy zbyt wiele, podobnie jak o Słowakach i ich kulturze ludowej.


Teren ten w pewien sposób można nazwać również kolebką kultury ludowej Słowaków, ponieważ właśnie w tej części, na wsiach, w górach, zachowała się najsilniejsza tożsamość słowiańska w obrębie takich państw jak Węgry czy Austria, do których historycznie należały tereny, które dziś stanowią Słowację. To właśnie na wsiach zachowała się ona najsilniej – tu ludność była najbardziej homogeniczna etnicznie, podczas gdy w miastach mieszkało więcej Węgrów czy ludzi posługujących się językiem niemieckim.


CHATY ZRĘBOWE

Domy o konstrukcji zrębowej (nazywane również wieńcowymi) stanowią tu ogromną większość. To podstawowy typ budownictwa wiejskiego od kilku setek lat na terenach wiejskich Europy Środkowo-Wschodniej a znany już od ponad 2 tysięcy lat.  Takie budownictwo występowało (i wciąż występuje) również w Polsce, zarówno na południu kraju jak i na północy. Ale w poszczególnych regionach inaczej konstruowano, przyozdabiano, wykańczano budynki. Różne były również kształty belek, z których budowano oraz rodzaj uszczelnienia.


Belki zachodziły na siebie w narożnikach domostw (tworząc węgły). Luki pomiędzy nimi, które mogły mieć czasami nawet i kilkanaście centymetrów były wypełniane czy to słomą, czy pakułami, mchem albo gliną. Te z obszaru o którym mowa w artykule w większości były wypełniane gliną. Często całe ściany obiektów były pokryte gliną co widać na zdjęciach poniżej.


Domy budowano na fundamentach z kamienia

VLKLOLINEC [UNESCO]

Miejscowość w 1993 roku trafiła na listę światowego dziedzictwa UNESCO! Dlaczego?


W regionie jest mnóstwo wsi w których można spotkać dziesiątki a nawet setki starych, drewnianych domów ale w tej górskiej osadzie (będącej oficjalnie częścią miasto Rużomberk) niemal wszystko domy są „zabytkowe” – czyli wiekowe, drewniane, w miarę zadbane!


Czyni to tą osadę jednorodną
!

SPACER WIRTUALNY …

 

Jej nazwa Vlkolinec może być przetłumaczona na nasz język i brzmieć Wilkoliniec – rzeczywiście nawiązuje do wilków.


Nie spotkamy tu betonowych budynków na każdym kroku pomiędzy którymi gdzieś znajdują się ruiny starych wiejskich chałup. Tu cała wieś wygląda (prawie) jak sprzed 100 czy 200 lat! Znajduje się w niej ponad 40 drewnianych domów oraz zaledwie kilka niewpisujących się w starą architekturę wiejską (ale nie rzucają się za bardzo w oczy).


To co również wyróżnia tą osadę od innych to niezwykła lokalizacja – wysoko w górach, na stromych zboczach, z dala od innych wiosek! Pełna izolacja! Większość zabudowy wsi rozlokowana jest na zboczach powyżej 700 m n. p. m. a niektóre na prawie 800 m n. p.m. Łąki przyległe do gospodarstw dochodzą do 1000 m n. p. m.


Domy w większości zostały odnowione, większość jest zamieszkała, część wykorzystywana jako domki letniskowe. Jest tu restauracja, kilka obiektów świadczy usługi noclegowe, a do kilku można wejść jak do muzeum (za opłatą). na szczęście komercja nie zjadła tego miejsca.


Kilka obiektów zostało odmalowanych na nowoczesne kolory co nie do końca pasuje do całości. Kilka kamiennych fundamentów zostało przykrytych betonem, ale mimo tego osada prezentuje się bardzo dobrze i cieszy zmysły! Jest sielsko! Można tu kupić pamiątki oraz rękodzieło. Podsumowując ten wątek – większość obecnych mieszkańców korzysta z urody tego miejsca i dorabia sobie na nim. A czy część prowadzi prawdziwy wiejski żywot? Na to pytanie nie umiem odpowiedzieć.

Znajduje się tu również wiejskie gospodarstwo, w którym można podziwiać zwierzęta hodowlane (od kur, kaczek, gęsi, indyków, po koty, przepiórki a nawet wiewiórki).


We wsi zachowała się stara drewniana dzwonnica a także studnia domkowa z oryginalnym systemem korbowym.


Domy wybudowane są po obu stronach niewielkiego potoku, który stanowi główną oś osada. Domostwa tworzą zwartą zabudowę – wieś wydaje się niewielka i w rzeczywistości taką jest.


Ciekawy zabieg ekonomiczny ma miejsce na wjeździe. Znajdują się tutaj dwa pobocza z parkingami i dwie różne kasy. Do przyjezdnych od razu podchodzą osoby z mapkami i wyjaśniają, że są dwa warianty zwiedzania i dwa różne bilety, można wybrać co się chce.


Objaśniają również, że Ci parkujący po lewej stronie płacą za parking w lewej budce, a Ci parkujący po prawej to w prawej budce. Wygląda to na różne interesy właścicieli gruntu, którzy wpadli na ten sam sposób zarabiania na przyjezdnych. A co do wejścia – w wielu miejscach można wyczytać, że jest płatne, ale w rzeczywistości nie jest! Z tym, że osoby które wysiadają na parkingu są od razu zagadywane i są im pokazywane mapki, wyjaśniane ceny itd i stwarza to atmosferę wejścia za pieniążki. W rzeczywistości osadę można zobaczyć za darmo a w dwóch kasach można nabyć wejściówki po to żeby dzięki nim móc wejść do środkach wspomnianych obiektów (galeria, gospodarstwo, dom rolnika). Sprytny zabieg.

Przez tą dawną wieś prowadzą szlaki piesze oraz rowerowy.

W internecie piszą, że najcenniejszym obiektem jest kościół, ale to murowany kościół jakich pełno (z całym szacunkiem do kościołów) można oglądać gdzie indziej. Natomiast tak dobrze zachowanej, utrzymanej „starej”, górskiej, wiejskiej osady już nigdzie!

ČIČMANY

To kolejna, jedna-jedyna w swoim rodzaju wieś, położona około 70-80 km na zachód od Vlkolinca.

Tu mamy do czynienia z niezwykłym fenomenem ludowym w postaci „malowanych” wapnem wiejskich domów. Piękna ludowa ornamentyka!


Jest ich tu ponad 100 (według niektórych rachunków prawie 130). I tu również stanowią niemal jednolitą substancję architektoniczną wsi. Tzn wieś jest dość spora i niecała posiada taki charakter, ale jej dolna część jest mocno homogeniczna w swojej zabudowie.


Oczywiście jest zamieszkana! Oczywiście, toczy się tu normalne życie, chociaż nienormalnie często spacerują po wsi przyjezdni zdumieni tutejszym „obrazem”. Nic dziwnego! Domy, w dodatku w takiej ilości, prezentują się fantastycznie!

CZYM SĄ MALOWIDŁA?

Koncepcji jest wiele! Niektóre mówią, że chronią przed letnim nagrzewaniem się chat (czarne drewno pokryte białym wapnem – ma to jakiś sens). Historyczne symbole miały przynosić szczęście a także chronić domostwa i ich mieszkańców przed złem. Można tu skorzystać z pojęcia ochrony apotropaicznej czyli ochrony (lub wręcz magii ochronnej) przed zmarłymi (wampiry, wilkołaki). Trzeba przyznać, że to niezwykle interesujące.


Ale warto dodać, że po kilku pożarach jakie miały miejsce na początku wieku XX sporo domów został odbudowanych i za sprawą architekta i „działacza” (Dušan Samo Jurkovič) mocniej zaczęto podkreślać swoje domy malowidłami. Wcześniej pokrywały one jedynie narożniki domów, a odtąd zaczęły pokrywać całe ściany. Pojawiły się nowe symbole, które zostały zaczerpnięte z tradycyjnych haftów tutejszej ludności. Wśród nich najczęściej można spotkać baranie rogi czy wizerunki kogutów. Sporo tu również figur geometrycznych.


Podobno sposób malowania wapnem domów tutejsza ludność przejęła od osadników bułgarskich już w XIV wieku!

We wsi znajduje się muzeum etnograficzne, kilku punktów gastronomicznych i sklepy z pamiątkami.


Miejscowość jest położona w Górach Strażowskich.


Ciekawostką jest, że ornamenty, którymi zdobi się chaty w tej wsi pojawiły się na strojach reprezentacji Słowacji podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku!

INNE MIEJSCOWOŚCI

W wielu wsiach regionu znajduje się sporo drewnianych domów w tym stylu architektonicznym. Sporo zostało wyremontowanych i zachowuje swój wiejski wygląd. Ale sporo z nich uległo unowocześnieniu – ściany pokryto betonem/tynkiem, kamienne fundamenty również zabetonowano, wymieniono okna na plastikowe.

Ale skupmy się na tych, które zachowały swój charakter, chociaż w sumie nigdy nie wiadomo jak wyglądają w środku. W jednym z takich domów miałem przyjemność mieszkać i wyglądał następująco:


A poniżej zamieszczam galerię wyłowionych z wiejskiego krajobrazu wiejskich chat oraz różnych detali i elementów zdobniczych. Warto podkreślić, że posiadają sporo symboliki chrześcijańskiej. Część z nich przedstawia spory rozgardiasz, ale dzięki temu obrazy są autentyczne.

Są wśród nich domy zadbane oraz te mocno podupadające na zdrowiu.


TRADYCJE LUDOWE

W miejscowości Ďurčiná, w tzw Luczańskiej Fatrze do dziś np. podczas zapustów (ostatki) we wsi przebiera się w stroje ludowe po 5 młodych chłopców i młodych dziewcząt. Chłopcy tworzą zaprzęg konny – 4 z nich ciągnie powóz, a 5. jest woźnicą. W ten sposób pokonują całą wieś kontynuując tradycje przodków,

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Comments are closed.

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®