W sobotę 20.03 zaczęła się astronomiczna wiosna ale zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, zwłaszcza w górach. Jakby na przekór, postanowiła zaatakować z niezwykłą intensywnością w ostatnich dniach. W najwyższych partiach Karkonoszy prezentowała się wręcz spektakularnie. Po kilku śnieżnych dniach, ta sobota zapowiadał się trochę lepiej, więc postanowiłem przywitać się z nią jeszcze zanim dotrą w góry inni piechurzy. I … dawno nie otrzymałem od tej góry takiej dawki wrażeń, a byłem na niej setki razy (wliczając komercyjne wejścia z grupami, jako przewodnik).

TA OSTATNIA SOBOTA …

Trzy dni poprzedzające sobotę były pełne obfitych opadów śniegu i w wielu miejscach wróciła zima, w niektórych taka prawdziwa. Zimowo zrobiło się nawet we Wrocławiu czyli nie tylko w terenie górskim.

Tego dnia również zapowiadane były opady śniegu, ale już tylko rankiem, z przejaśnieniami, nawet momentami miało być całkiem słonecznie. I tak też się stało. Z perspektywy dla kolejnego można użyć sformułowania „ostatnia sobota” no to rzeczywiście ostatnia sobota zarówno kalendarzowej jak astronomicznej zimy, i jak można wnioskować po prognozach pogody w tym sezonie już nie będzie tak mocno zimowych warunków w górach. Śnież już dnia kolejnego, w niedzielę zrobił się ciężki i mokry i da się odczuć ocieplenie, które w najbliższych dniach będzie tylko przybierać na sile – i choć warunki zimowe w Karkonoszach utrzymają się jeszcze przez kilka tygodni to tak ładnie (ze świeżym śniegiem) już nie będzie,

ZAKOSY NA ŚNIEŻKĘ

Miejscowości położone w górach miały spore problemy komunikacyjne już w piątek. Karpacz, Borowice, Sosnówka, Przesieka, Szklarska Poręba – tu trzeba było uważać na drogach co wielokrotnie się nie udawało niedoświadczonym kierowcom, często korzystającym już z letnich opon, co wydawać by się mogło że jest wręcz karygodne. Ale zostawmy doliny i miejscowości, bo wszystko co najlepszego w tym artykule zobaczymy wysoko ponad nimi – na głównym grzbiecie Karkonoszy.

Już przy Domu Śląskim były spore zaspy. Zejście w Kocioł Łomniczki było podwójnie zamknięte – oprócz blokady z drewnianej belki z tablicami informującymi o zamknięciu tego szlaku na okres zimowy (ze względu na zagrożenie lawinami), blokadę stanowił również śnieg – zaspy na około 150 cm.

Jak się jednak okazało, kilka godzin później grupa kilkunastu osób wdrapywała się tą droga na Przełęcz pod Śnieżką. Ryzykowali życiem, bo to narażone na zejście lawin miejsce :/  Nie róbcie takich rzeczy więcej. Życie jedno!


Szlak w kierunku Śnieżki był również mocno zasypany i już tutaj dało się dostrzec, że kierunek wiatru, który utworzył ów zaspy był nietypowy – północny. Barierki prowadzące wzdłuż szlaku były zasypane w wielu miejscach po brzegi (czyli około 120-230 cm)

Zakosy również w wielu miejscach były mocno przysypane, a tarasy widokowe na nich były zataranowane 🙂


SZCZYT

Najwięcej śniegu było oczywiście na szczycie, Znajdujące się na szczycie obiekty były mocno obrośnięte szadzią i co ciekawe najmniej szadzi było po ich południowej stronie co by potwierdzało, że najmocniej wiało w ostatnim czasie z północy.

Od strony południowej powstał spory nawis i zaspy, które mogą mieć 3-4 metry.

Nie dało się przez nie nawet zlokalizować wszystkich punktów widokowych znajdujących się po czeskiej stronie szczytu! [Nagranie poniżej] Podczas próby wpadłem w śnieg po pachy i stwierdziłem, że odpuszczę ?


Górna stacja czeskiego wyciągu została zasypana po dach ;D


COŚ PIĘKNEGO! Dawno ten szczyt nie dał mi tyle emocji i wrażeń ?

Do około 11 było wietrznie i pochmurno a odczuwalna mogła nawet sięgać -20 stopni C. Mimo tego gdy schodziłem koło 11 nań wchodziło już mnóstwo osób, wręcz tłumy.


FORMY

Wiatr to świetny rzeźbiarz, również na powierzchni śniegu 🙂

NIE TYLKO ŚNIEŻKA

Na koniec galerii zdjęć wykonanych tego dnia z takich miejsc jak Smogornia, z nad Kotła Wielkiego Stawu czy okolice Polany. Można na nich zobaczyć również Strzechę Akademicką czy górną stację wyciągu na Kopę. Zobaczycie tu również sporo zdjęć Śnieżki wykonanych z różnych, odległych o kilka kilometrów miejsc.


NATURA JEST NIESAMOWITA! 🙂

 

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Comments are closed.

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®