Każdemu chyba obił się o uszy temat wojen śląskich jakie miały miejsce na naszych terenach mniej więcej w połowie XVIII wieku. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego jak wiele konsekwencji przyniosło ich rozstrzygnięcie na korzyść Prus. Jeśli chodzi o nasz region – byłe województwo jeleniogórskie, to przede wszystkim piękna i bogata historia, której owocem jest chociażby dzisiejsza Dolina Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej. Ślady wspomnianej wojny można spotkać w wielu miejscach m. in. na wzgórzach pod Kamienną Górą.
Kamienna Góra = Landeshut, Landshut (niem.)

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Rozmieszczenie wojsk i plan bitwy na mapie sporządzonej w 1837 roku, którą wykonał Carl von Decker. Z lewej strony, oznaczone elipsą wzgórze to właśnie Młynarz.

Wprowadzę Was na początku w tło historyczne tematu:

Od roku 1740 aż do 1763 miały miejsce trzy wojny śląskie. Szala zwycięstwa przechylała się raz na korzyść Austriaków raz Prusów. Ostatecznie Śląsk, czyli również i Sudety, dostał się w ręce pruskie. Dziś nas, mieszkańców tego regionu, można określić ich spadkobiercami i chyba powinniśmy być z tego zadowoleni. Dzięki ich zaradności, gospodarności oraz majątkom powstało na terenie Sudetów Zachodnich pałacowe (rezydencjonalne) Eldorado a Śląsk (pruskie Schlesien) stał się niebawem najzamożniejszą z jego prowincji.

Bardzo istotną rolę odgrywała w tym czasie oddalona od Jeleniej Góry o 35 km Kamienna Góra. Nie chodziło wcale o same miasto, ale o śródgórskie obniżenie – Kotlinę Kamiennogórską, które pełniło strategiczną funkcję, mianowicie broniło dostępu do jednego z głównych ośrodków ówczesnego Śląska – Świdnicy.

DSC_1181

Kule armatnie i granaty ręczne z bitwy pod Landeshut ze zbiorów w Kamiennogórskim Muzeum Tkactwa.

Miało tu miejsce wiele mniejszych potyczek i bitew, które bezpośrednio wpływały na życie miejscowej ludności. Stacjonujące tu armie ekonomicznie prowadziły do zguby ludność miasta, które musiało utrzymać armię i płacić kontrybucję. Nie mówiąc już o szkodach jakie przyniosły same działania wojenne.

Podczas trzeciej wojny śląskiej, tak zwanej siedmioletniej, w 1760 roku miała miejsca słynna bitwa pod Landeshut (bitwa pod Kamienną Górą) nazwana później Pruskimi Termopilami. Nazywana też była drugą bitwą pod Kamienną Góra, z tego względu, że kilkanaście lat wcześniej podczas II wojny śląskiej również miała tu miejsce wymiana ognia między wrogimi stronami. Toczyła się w bardzo pagórkowatym terenie, który został wcześniej mocno ufortyfikowany przez czekającą na atak Austriaków armię pruską. I to jest tematem dzisiejszego „wystąpienia” – górskie fortyfikacje polowe wokół Kamiennej Góry, których zachowało się wiele do dzisiaj bo aż ponad 15.

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Tak prezentował się żołnierz pruskiego regimentu dragonów w roku 1760.

Takie nagromadzenie fortów polowych na tak niewielkim obszarze jest rzadkością na skalę krajową. A tu na pagórkach wokół Kamiennej Góry znajduje się ich aż kilkanaście. Oczywiście ich kondycja pozostawia wiele do życzenia, ale mogło by być jeszcze gorzej. Z punktu widzenia historii, krajoznawstwa i walorów krajobrazowych to teren bardzo ale to bardzo ciekawy, chociaż mało kto zdaje sobie teraz z tego sprawę.

Pozostałości po samej wojnie mogły by zostać ciekawą atrakcją turystyczną. Póki co mogą stanowić jedynie atrakcję dla lokalnych historyków i co po ciekawszych mieszkańców regionu. Chociaż mało kto wie, że te wybrzuszenia terenu to pozostałości po wojnie i ich autorem nie jest matka natura tylko człowiek.

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Foty oznaczone zostały czerwonymi kółkami.

Ale wróćmy do tytułu, na górę Młynarz, znajdującą się pomiędzy takimi wsiami jak Janiszów i Przedwojów, na południowy-zachód od Kamiennej Góry. Na tej górze znajdowały się dwa ziemne forty z czasów wojny siedmioletniej. Obydwa posiadały tzw. blockhaus (drewniany budynek, schron, w którym stacjonowali żołnierze) w swoim obrębie. Oddalone są od siebie o około 300 metrów. Rozmieszczone zostały praktycznie po przeciwnych stronach szczytu tak aby można z nich było widać jak najszerszy horyzont. Forty rozmieszczona na poszczególnych wzgórzach miały kontakt wzrokowy żeby przesyłać sobie informacje np. o ruchach armii przeciwnika. Ale głównym ich zadaniem było ostrzeliwanie oddziałów nieprzyjaciela, dlatego każdy fort wyposażony był w armaty. Do każdego fortu prowadził tzw. most, również usypany z ziemi.

Fort 1.

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Zdjęcia fortu nr 1 (południowe kółeczko na załączonej powyżej mapie)

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Czytelność fortów obecnie jest dość słaba, bo gęsto rosną tu drzewa, byliny i trawy.

Fort 2

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Zdjęcia fortu nr 2 (północne kółeczko)

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Pozostałości po blockhausie

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Ziemny wał fortu

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Główny „majdan” fortu. Widzimy jak z prawej strony wyraźnie ograniczony jest wałem.

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Forty (szańce) na Młynarzu zbudowane (wykopane) były na planie wieloboków, posiadały również fosę aby utrudnić ich zdobycie przez wroga. Na zdjęciach lidarowych, które dołączyłem powyżej możecie zobaczyć jak wyglądają w teraźniejszości, z lotu ptaka, gdy usuniemy z powierzchni roślinność a zostanie jedynie ukształtowanie terenu.

Oczywiście w czasie wojny szczyty nie były porośnięte lasem jak obecnie, więc doskonale było z nich widać okolice i prowadzić ostrzał artyleryjski.
Pomnik w kawałkach

Przy forcie nr 2 Niemcy postawili pomnik upamiętniający wydarzenia z 23 czerwca 1760 roku. Niegdyś znajdował się na przymocowanym do skały cokole.

Niestety ktoś pomnik zniszczył, albo z nieznanych przyczyn spadł ze skały  w wyniku czego się potłukł. Cokół obecnie leży u jej stóp, części tablicy pamiątkowej walają się kilka metrów obok. A część główna pomnika, (albo druga część płyty pamiątkowej znajduje) się w Janiszowie, na prywatnej posesji. Tablica, która leży na górze Młynarz znajdowała się najprawdopodobniej poniżej  tego pomnika. Kiedyś stanowiły całość.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Dlaczego część pomnika leży we wsi obok u kogoś za domem? Kto najwidoczniej zrobił sobie z niej podwórkowy stolik, ale już dawno o nim zapomniał. Od spodu widać resztkę zaprawy, co wskazuje na to, ze niegdyś w ten sposób był zamocowany, od góry. Wszystko wskazuje na to, że jest to górna część pomnika z Młynarza, znajdująca się w przeszłości nad tablicą.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Koniec bitwy

A propos samej bitwy to Prusacy ją przegrali. Z resztą ciężko by im było wygrać skoro Austriacy mieli znacznie liczniejszą armię (11 tysięcy przeciwko 35 tysiącom) i więcej armat.

Austriacy zaczęli atak od lewego skrzydła, które stanowiła m.in  góra Młynarz. Było to słabsze ze skrzydeł więc Prusacy szybko ulegli naporom przeciwnika i zostali zepchnięci na północny-wschód, aż za rzekę Zadrnę.

Plan bitwy pod Kamienną Górą

Plan bitwy pod Kamienną Górą

Walczyli i bronili się jednak dzielnie, co w efekcie przyczyniło się do porównania bitwy do tej Spartan z Persami w Wąwozie Termopilskim. Oczywiście porównanie tych dwóch bitew nie powinno mieć miejsce, jest znacznie przesadzone, a nazwanie tej potyczki w ten sposób było elementem pruskiej propagandy, która podkreśliła w ten sposób wyjątkową jakość swojej siły zbrojnej i umiejętności bojowych. Miało to napawać optymizmem Prusów i jednocześnie straszyć przeciwników (pruską boskością :p)

Wojska austriackie, które zdobyły miasto doprowadziły do sporych szkód. W kilka dni po wojnie w wyniku grabieży i „odreagowania” po trudach bitwy w Kamiennej Górze zburzono ponad sto domów.

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Od lewej: grenadier, muszkieter i oficer armii pruskiej z okresu wojny siedmioletniej

Pruski generał dowodzący armią podczas tej bitwy Heinrich August de la Motte Fouqué dostał się do niewoli.

Mimo, że Prusy przegrały tę bitwę, ostatecznie wojnę wygrały.

Ale więcej o III wojnie śląskiej możecie poczytać w Wikipedii lub innych zakątkach sieci.

Myśl!

Można by stworzyć w tym miejscu szlak turystyczno-historyczny, postawić w kilku miejscach tablice informacyjne z opisem i ilustracjami z czasu bitwy pod Landeshut. Tymczasem szańce i okopy, chociaż całkiem nieźle zachowane są głęboko ukryte w lasach i krzakach, a żeby do nich dotrzeć nierzadko trzeba przedzierać się przez chaszcze.

Wyszedł Z Domu: Forty polowe na Młynarzu

Widok z Młynarza w kierunku Przedwojowa

Czy to dużo pracy przy wycince samosiejek i krzaków, oznaczeniu szlaku po drogach leśnych, które i tak prowadzą w pobliżu wielu fortów? W ostatnich latach powstało w regionie wiele szlaków pieszych, konnych, rowerowych, czy tras do uprawiania nordic walking, ale historycznych jak na lekarstwo. Ten mógłby dostać nazwę np. ‚Szlak pieszy śladami bitwy pod Kamienną Górą„, a jego dodatkowym atutem mogą być wyjątkowe walory krajobrazowe. Forty ulokowane były na czubkach wzniesień (m. in. Młynarz, Góra Sądowa, Kurek, Bukowina czy Anielska Góra), z których podziwiać można piękne widoki: na południu Góry Krucze, na wschodzie Kotlinę Kamiennogórską i Góry Wałbrzyskie, na północy Rudawy Janowickie a od zachodu najpopularniejsze w całych Sudetach Karkonosze ze swoją królową – Śnieżką. Ze szczytów można obserwować i wyobrażać sobie roszady armii obu stron, co mogło by dać jako takie wyobrażenie znaczenia strategii wojennej.

P. S. Kto wie, może jeśli władze powiatu i gminy Kamienna Góra zapoznają się z tym pomysłem to przekonają się do niego. Może już za kilka lat przyjdzie nam spacerować urokliwymi leśnymi ścieżkami prowadzącymi po szczytach wzgórz okalających Kamienną Górę i wspominać bitwę, która miała wpływ na późniejszy rozwój regionu. W tym również rozwój turystyki, z którą obecnie wiele powiatów na południu Dolnego Śląska wiąże swoją przyszłość.

P. S. Druga część cyklu „Śladami bitwy pod Kamienną Górą” pod linkiem poniżej:
Śladami bitwy pod Kamienną Górą 1760r – Fort polowy na Bani

Co myślisz po przeczytaniu tego artykułu? Dodaj swój komentarz

Podobało Ci się? Polub artykuł lub podziel się nim na facebooku!

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Leave A Reply

Znajdż nas na facebook'u
WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®
Przejdź do paska narzędzi