10 km na wschód od Świdnicy leży wieś Gogołów. Historia tej lokacji jest bardzo ciekawa, a jednym z zabytków minionych wieków jest wiatrak typu holenderskiego. Choć w krajobrazie zachodniej Polski wiatraków od XIX wieku ubywa, to jeszcze kilka z nich dostało tzw. drugie życie.

MASYW ŚLĘŻY

Przyjęło się uważać, że Gogołów leży na Równinie Świdnickiej. Ale nie wszystkie jego przynależności, ponieważ na południowy-wschód od wsi teren zaczyna się podnosić – to już początek Wzgórz Kiełczyńskich. Te z kolei zaliczane są do większej jednostki geograficznej – do Masywu Ślęży (mezoregion).

Obiekt o którym mowa w artykule leży już na zboczach jednego z bezimiennych wzgórz w obrębie Wzgórz Kiełczyńskich, których najwyższym szczytem jest Szczytna! Tak więc można twierdzić, że to już Masyw Ślęży, chociaż mogą również znaleźć się oportuniści tego twierdzenia. Ale zostawmy już te mało istotne dywagacje i przejdźmy do meritum sprawy!

GOGOŁÓW

Źródła pisane podają, że istniała już w XII wieku! Co ciekawe, była związana z uprawą winorośli, która była powszechna w tym regionie w bardzo odległych czasach, mimo, że obecnie ciężko już w to uwierzyć. Zbocza nade wsią doskonale nadawały się do uprawy winorośli, były (i nadal są) świetnie nasłonecznione.

Po łacinie zapisywano ją jako Gogolov, i tak w sumie zostało do dzisiaj.

HOLENDER JASNY

Znajduje się w południowej części wsi, w zasadzie na jej zupełnym krańcu. Niedaleko wiatraka, w gęste lasy Wzgórz Kiełczyńskich, prowadzi żółty szlak turystyczny, jest widoczny z daleka.

Widać go również z „gór” nade wsią 🙂

Pochodzi z XIX wieku (dokładnie z 1830 roku), chociaż w Europie stawiano już tego typu konstrukcje 200 lat wcześniej. To trzypiętrowa budowla, kryta gontowym dachem, wybudowana na planie koła jak na tego typu wiatrak przystało (wchodził w grę jeszcze wielobok).

Mielił ziarno aż do lat 30′ XX wieku! Nie uległ zniszczeniu w trakcie wojny, ale po niej podupadł na zdrowiu znacznie, trochę za sprawą grabieży.

Aż w końcu minionego wieku został wykupiony, trafił w ręce prywatne i dzięki temu został uratowany. Odrestaurowano obiekt na podstawie pocztówki z jego wizerunkiem pochodzącej z 1927 roku!
Udało się nawet zrekonstruować obrotowy system kopuły wiatraka, który pozwalał przemieszczać się jej wraz ze śmigłami w celu optymalnego ustawienia pod kierunek wiatru.

DOMEK LETNISKOWY

Jak wygląda w środku? Tego nie wiem, bo nie miałem przyjemności sprawdzić osobiście. Ale fotografie, które są dołączone do oferty tego miejsca już mówią wiele – jest bardzo ładnie, wręcz eksluzywnie. Można tu obradować przy okrągłym stole lub po prostu wynająć pokój na urlop. Możliwe, że spotka się wtedy legendarnego ducha Konrada, ducha nieszczęsnego Młynarza, który już nie raz w przeszłości pokazywał, że przynosi szczęście i potrafi spełniać życzenia! 🙂

Poniżej zamieszczam link do strony wiatraka, gdzie można znaleźć całą jego ofertę oraz galerię zdjęć – Wiatrak Gogołów pod Ślężą

Może i ktoś mnie posądzi o kryptoreklamę, ale dodam, że jeśli ktoś podniósł z kolan zabytkowy obiekt i dał mu nowe życie, to zasługuje na darmową reklamę! Gdyby nie to, dziś byśmy podziwiali jedynie stare zdjęcia oraz górkę gruzu z deskami na środku pola.

Uratowany!

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Comments are closed.

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®