Mało kto w ogóle wie o jego istnieniu, nie łatwo go zauważyć, czasami pomijają go również mapy. Mowa o cisie pospolitym rosnącym na zarośniętej skarpie w jednej z dzielnic Wałbrzycha – Sobięcinie. Dziś oddamy część temu drzewu i przybliżymy jego historię.

Jeśli ktoś nie wie, że „on” to właśnie „on” i, że rośnie właśnie „tu” i ma „aż tyle” lat to można by przejść 2 metry od niego i nie spojrzeć nawet w jego stronę. Rośnie bowiem na zakrzaczonej skarpie, w dodatku w cieniu sporego buka pospolitego i zupełnie nie rzuca się w oczy. Zaznaczyliśmy go czerwonym kółkiem na poniższej fotografii. To sam koniec ulicy Grabskiego (do 2018 ulica W. Pstrowskiego).

POMIJANY STARUSZEK ..

Można rzucić oko na fragment „planowej” mapy ukazującej Sobięcin i zobaczyć na niej jedno oznaczone drzewo. Tym drzewem jednak nie będzie nasz cis ale „lipa herbowa”.

Drzewa herbowe są bardzo ważne, to prawda, ponieważ to one znajdując się na herbach miast w pewien sposób je reprezentują, są święte. Zresztą dla Wałbrzycha szczególnie, bo w jego herbie jest drzewo, a dokładniej dąb. Ale z perspektywy tego artykułu na ów mapie nie znalazło się na niej miejsce dla cisa pospolitego z ulicy Grabskiego. Za to przyglądając się okolicom Zamku Książ zawsze zaznaczony jest inny cis pospolity – „Bolko”. Chociaż jest młodszy o być może nawet i 300 lat (szacuje się jego wiek na 400 do 600 lat, chociaż ostatnio coraz częściej mówi się o 500 latach) od swojego pobratymcy z południa (z Sobięcina) to jednak on jest ważniejszy.

Wikipedia wymieniając najstarsze cisy w Polsce również wymienia ten z Wałbrzycha, ale nie jest nim ten najstarszy :/


Za pewne mają na to wpływ dwa fakty. Pierwszym jest miejsce egzystencji, a Książański Park Krajobrazowy z super’znanym zamczyskiem jest bardziej medialną lokalizacją niż jakieś zarośnięte krzaki na „jakiejś” zaśmieconej skarpie.

Cis z Sobięcina w ostatnio nie ma się najlepiej w efekcie wyschła jego korona i (na to wygląda) została ona lekko przycięta. to chyba drugi z tych faktów – jest po prostu mniejszy.

Ale czy drzewo, które pamięta wojny husyckie (XV wiek) a być może i czasy w których rozbity na księstwa i księstewka Śląsk wciąż był Polski i nie podlegał Luksemburczykom z Czech (XIV wiek)nie zasługuje na więcej?

WIEK

Szacuje się, że może liczyć już sobie nawet 700 lat, ale najczęściej jego wiek określa się na pomiędzy 600 a 700 lat.W sumie cza leci, więc można dodać do tego kilka lat, bo te same liczby pojawiły się już jakiś czas temu 🙂

PIEŃ

Dla tego gatunku – cisa pospolitego – obwód mierzony na tzw. pierśnicy ( na wysokości 130 cm od najwyższego punktu styku pnia z naturalnym gruntem) powinien przekraczać 100 cm aby uznać drzewo za pomnik przyrody. Cis z Sobięcina ma według różnych pomiarów między 330 a 355 cm! Jest przysłonięty sporą ilością odrostów.


STAROŚĆ NIE RADOŚĆ

Największym zagrożeniem jest dla niego obecnie brak wody przez co drzewo powoli wysycha. Asystujący mu buk pospolity, który rozmiarami kilkukrotnie go przewyższa ma również swoje potrzeby. Stroma skarpa nie jest też idealnym miejscem do pobierania wody a do tego dochodzą ostatnie „suche” czasy.  Pracownicy zajmujący się zielenią miejską w Wałbrzychu, którzy odwiedzają staruszka i przyglądają się uważanie jego zdrowiu są zdania, że jego główny pęd usycha. Nie wróży to dobrze na przyszłość, ale miejmy nadzieje, że jeszcze trochę pożyje i życzmy mu 1000 lat 🙂

Mimo nie najlepszej kondycji cis rok w rok ma młode odrosty 🙂


Na fotografii powyżej widać w centrum wspomniany kilkukrotnie buk pospolity a po jego prawej stronie bohatera dzisiejszego tekstu. To właśnie „życie w cieniu” o którym pisaliśmy wcześniej.

OPIEKA

W 1988 roku został uznany za pomnik przyrody i jest od tamtego momentu prawnie chronionym drzewem. Być może właśnie z końca lat 90-tych pochodzi otaczający jego pień drewniany płotek. Dziś (maj 2019) płot już dogorywa i w wielu miejscach odpuścił (leży przegniły lub połamany).


Do pnia na wysokości około 4 metrów przytwierdzono tabliczki z jego statusem oraz oznaczeniem gatunku.

CIS POSPOLITY (Taxus baccata)


To wytrzymały, długowieczny gatunek co potwierdza fakt, że najstarszym drzewem w Polsce jest właśnie przedstawiciel tego gatunku. Co ciekawe również znajduje się na Dolnym Śląsku i również rośnie w Sudetach! Mowa tu o sędziwym  „Cisie Henrykowskim” z Henrykowa Lubańskiego liczącym sobie być może nawet i 1300 lat. Geograficznie można przypisać go do Pogórza Izerskiego w Sudetach Zachodnich. Ale jakby tego było mało, w pierwszej dziesiątce najstarszych drzew w Polsce ponad połowę stanowią właśnie cisy pospolite (chociaż nie łatwo dokładnie ustalić wiek tak starych drzew).

UWAGA! Ten gatunek jest trujący! Jadalne są tylko czerwone osnówki, czyli „miąższ” wokół pestek, ale już same pestki są trujące. Najbardziej niebezpieczną substancją w cisach pospolitych jest taksyna, która destabilizuje pracę serca i może spowodować również śmierć.

ULICA CISOWA?

Przy okazji tzw dekomunizacji nazw ulic, która miała miejsce w ostatnim czasie (2017/2018) mieszkańcy ul Pstrowskiego, która miała zostać zmieniona, zaproponowali aby ulicę nazwać „Cisową” właśnie od tego drzewa. Niestety, sprawy nie potoczyły się po myśli mieszkańców (jakie to normalne, prawda? :/).
Więcej można o tym przeczytać tutaj: Wałbrzych: Mieszkańcy chcą ul. Cisowej, a nie Grabskiego

FILM!

JAK TRAFIĆ?

Najlepiej od strony ślepo zakończonej ul Grabskiego. To właśnie na jej końcu, na skarpie, rośnie nasz cis. Można również dotrzeć do niego od dołu, od ulicy Plac Darowskiej schodkami do góry.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Przydatna może okazać się mapka, którą załączamy poniżej 🙂


SEKRET!

Być może właśnie ta „niefartowna” lokalizacja – na stromej skarpie, w towarzystwie innych drzew, i w krzakach – pozwoliła naszemu bohaterowi dożyć tak sędziwego wieku? Schowany był przed światem egocentrycznych ludzi czy również podmuchami wiatru. Może bycie omijanym przez wzrok ludzi jest jego sekretem długowieczności? 🙂

Co myślisz po przeczytaniu tego artykułu? Dodaj swój komentarz

Podobało Ci się? Polub artykuł lub podziel się nim na facebooku!

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Comments are closed.

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®
Przejdź do paska narzędzi