W północno-zachodniej części Rudaw Janowickich, w niewielkim paśmie wzgórz określanym jako Góry Strużnickie znajdują się wyjątkowe formy skalny. Jest ich mnóstwo. Cały ten teren upstrzony jest granitowymi ostańcami o arcyciekawych kształtach. Jednym z nich przyjrzymy się bliżej – a dokładniej Starościńskim Skałom.

Wznoszą się na wysokość 718 m. n. p. m., na szczycie Lwiej Góry.

Ale jak to Lwiej? Skąd taka nazwa? To bardzo ciekawa historia, czytajcie dalej 🙂

Starościńskie SkałyZnajduje się około 3 km od Karpnik w kierunku południowo-wschodnim i 1,5 km od Strużnicy.

HISTORIA

To właśnie z Karpnik wypływały w przeszłości plany i rozkazy prowadzące do włączenia tej góry do Karpnickiego Parku Sentymentalnego księcia Wilhelma Hohenzollerna (nie byle kto bo to brat króla Prus), a było to na początku XIX wieku.

Starościńskie Skały

Ale wyróżniają się nie tylko monumentalnością, również piękną i ciekawą historią. W czasach pruskich nazywano je Mariannenfels. Nazwa pochodzi od imienia księżnej Marii Anny Amalie von Hessen-Homburg i oznacza po prostu „Skały Marianny”. Wymieniona persona miała znaczny udział w założeniu parku krajobrazowego obejmującego swoim zasięgiem tę część Rudaw Janowickich. Ten romantyczny park powstał właśnie dla niej.

To wtedy w skale wykuto schody, pojawiły się też barierki i poręcze na szczycie, ścieżki spacerowe i ławki.

W skałach umocowano sporych rozmiarów mosiężne litery tworzące napis „Mariannenfels” (czyli po prostu „Skały Marianny”). Do dzisiaj pozostały tylko ślady w skale po mocowaniach i ciemne obrysy liter. Ale wciąż są widoczne i przy sokolim wzroku da się odczytać napis. Jeszcze, bo z roku na rok będzie to trudniejsze.

Litery zostały najprawdopodobniej rozkradzione po II wojnie światowej (ciekawe gdzie teraz są?).

RUDAWSKI LEW NA EMIGRACJI!

Otóż, gdy założenia pałacowo-parkowe obejmujące Góry Strużnickie były w bogatych rękach (książę Wilhelm z rodziną, brat króla Prus Fryderyka Wilhelma III). Ich włodarze zażyczyli sobie ustawić, na jednej ze skał poniżej wejścia na punkt widokowy, posąg żeliwnego lwa w pozycji spoczynkowej. Lew miał strzec okolicy i tak też czynił aż do dnia kiedy …

3796933
… zniknął. Podobno został ukradziony, choć niektórzy twierdzą, że spadł/zwalił się ze swojego siedziska i po tym zdarzeniu dopiero został skradziony. Ponoć leżał w krzakach jakiś czas, zanim ktoś po niego nie przyszedł. Inni twierdzą, że to inny lew (:D), bo podobnych posągów Rauch (właściciel pracowni w której odlano posąg, berlińczyk) wykonał w tamtym czasie aż 6 sztuk. Wszystko jednak wskazuje, że to ten sam lew ponieważ rozpoznano go po braku ogona, który odłamał się w trakcie spadania ze skał.

A stało się to nie tak dawno temu, bo w połowie lat 70-tych minionego wieku. Wcześniej jeszcze leżał na skale i raz po raz kusił turystów do pstryknięcia sobie z nim fotki. Ważył około 300 kilogramów.

Obecnie „Starościński lew” znajduje się najprawdopodobniej* przy zaporze Jeziora Złotnickiego (zdjęcia poniżej) niedaleko Gryfowa Śląskiego, czyli kilkadziesiąt kilometrów dalej na zachód niż pierwotnie. Dlaczego aż tak daleko? Kto go tam przetransportował? Do dzisiaj brakuje odpowiedzi na te pytania!

Dlaczegoż by nie sprawić, by wrócił na swoje miejsce? Warto, żeby historii stało się zadość i z takiego założenia wychodzą również lokalne władze i regionaliści, którzy próbują od kilku lat „ściągnąć” lwa z powrotem, póki co niestety nieskutecznie, chociaż informacje o porozumieniu obu stron już wypłynęły na światło dzienne w 2017 roku. Sprawy są jednak bardziej skomplikowane niż by się wydawało, sporo mają również do powiedzenia kwestie bezpieczeństwa.

*piszę najprawdopodobniej bo wielu twierdzi, że jest inaczej, więc nie chcę obrażać ich teorii. Ot taki zabieg dyplomatyczny 🙂

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Był lew stąd też Lwia Góra, wszystko jasne!

Dziś można tylko oglądać miejsce w którym stał oraz poniżej niego zatartą wykutą w skale informację o niewiadomej treści. Być może wyryta tam była informacja o tym kto jest autorem dzieła. Skąd mamy takie podejrzenie? Ponieważ udało nam się wyczuć palcami pierwszą literę i była nią „R”.

Lwy odlane zostały w Gliwicach, do dzisiaj jeszcze można jednego zobaczyć w tym górnośląskim mieście (fotografia poniżej). Reszta jest w Niemczech.

Ciekawostką może być, że starościński lew był pierwowzorem dla pozostałych.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

SKALNE MIASTECZKO

Skalnych form jest tutaj wiele. Najwyższe ściany skalne tej formacji przekraczają wysokość 25 metrów.

Korytarze, wąskie przejścia, baszty, półki, kociołki i misy wietrzeniowe, rozpadliny i filary skalne. Można by rzec, że to niewielkie skalne miasteczko!

IMG_1072

Składa się na nie kilka skał posiadających własne nazwy. Są to:

Starościańska Skała
Wysoki na ponad 25 metrów bastion skalny oddzielony rozpadliną od pozostałych skał (oczywiście jedynie na powierzchni, bo rozpadlina ma zaledwie kilka metrów, a cała formacja dużo więcej).

Starościańska Igła i Płyty Pod Igłą
Będąc na szczycie każdy rozpozna „igłę”, bardzo rzuca się w oczy. Wygląda trochę nienaturalnie, ale w tym tkwi jej piękno. Natomiast cała jej podstawa to Płyty Pod Igłą. Podobnie jak na Starościńską Skałę tu również wytyczono wiele dróg wspinaczkowych, dwie prowadzą nawet na sam szczyt „igły”.

Nosorożec
Z odpowiedniej perspektywy nosorożec jest bardzo łatwo dostrzegalny. Ale jeśli ktoś nie wie gdzie szukać, to jest to skała pomiędzy Starościńską Igłą a Widokową.

Widokowa

Skała z punktem widokowym na szczycie, do którego prowadzą wykute schody z metalowymi barierkami. W ostatnim czasie została tam ustawiona tablica z panoramami jakie można podziwiać z tego miejsca.


Dziób

Znacznych rozmiarów grzebień skalny z charakterystycznym ostrym zakończeniem stąd jego nazwa. Strome ściany skalne często wykorzystywane są przez wspinaczy skałkowych. Ze szczytu można podziwiać Góry Sokole i lekko wystające ponad poziom drzew Starościńskie Skały. UWAGA! Wejście niebezpieczne!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Mrówcza

Najmniej imponująca rozmiarem skała, najbardziej wysunięta na północ w obrębie Starościńskich Skał.

Architektami byli tutaj erozja i denudacja., no i może w mniejszym stopniu grzyby, glony, drzewa i porosty.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Między skałami rosną drzewa roszcząc sobie prawo władania Lwią Górą 😉 Są piękne, niektóre bardzo stare, niektóre powyginane i powykręcane jakby rozpaczliwie chwytające czego się da swoimi korzeniami.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

SZLAKI

Na szczyt prowadzi niebieski szlak (Europejski Szlak E3). Można też tu dotrzeć w siodle szlakiem konnym … i zaparkować pod skałkami 😉

AKTUALIZACJA

Na szczyt prowadzi nowo utworzony szlak koloru czarnego. Kończy/zaczyna się na Starościńskich Skałach. Prowadzi ze Strużnicy (gdzie odchodzi od żółtego szlaku) przez m. in Diabelski Kościół (Struźnickie Skały).

Na dzień dzisiejszy szlak nie został naniesiony jeszcze na mapy, ani te papierowe ani te internetowe. Ale wędruje się nim przyjemnie, chociaż podejście pod Diabelski Kościół jest diabelsko męczące :p

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Ciekawostka!

Na północno-zachodnim zboczu Lwiej Góry,  znajduje się prawie 10-metrowa  jaskinia rumowiskowa. Warto ją odnaleźć i przejść nią na drugą stronę. Znajduje się w skale o nazwie Fajka, ale o tym nasz kolejny odcinek 🙂

Co myślisz po przeczytaniu tego artykułu? Dodaj swój komentarz

Podobało Ci się? Polub artykuł lub podziel się nim na facebooku!

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Leave A Reply

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®
Przejdź do paska narzędzi