Wodospady po polskiej stronie Sudetów nie są tym co wyróżnia tą część tego kawałka świata. Owszem, występują tu, ale nie ma ich zbyt wielu i nie osiągają nadzwyczajnych rozmiarów. Są domeną wyższych pasm górskich Sudetów, do których Pogórze Wałbrzyskie z całą pewnością się nie zalicza. Ale, mimo wszystko, okazuje się, że i tu można znaleźć wodospad! Nie jest on specjalnie wysoki, i nie przepływa przezeń ogromna ilość wody, ale można go nazwać wodospadem z pełnym poszanowaniem tego pojęcia. Ruszamy do niewielkiej wsi Nagórnik. Nasz bohater znajduje się właśnie tam.

Co ciekawe, o domniemanym wodospadzie z tej okolicy, słyszałem już przeszło dekadę temu. Otrzymałem wówczas zapytanie o to czy wiem gdzie się znajduje wodospad na Pogórzu Wałbrzyskim. Osoba, która zadała to pytanie, zasugerowała, że „podobno w okolicach Nagórnika”. Wówczas nie potrafiłem odpowiedzieć, zasugerowałem, że na północ od Nagórnika znajduje się całkiem ładna dolina potoku i najprawdopodobniej to w niej ktoś dopatrzył się wodospadu, chociaż wówczas, na moje oko, były tam nie wodospady a urokliwie, szumiące na powierzchniach skał … bystrza.


POGÓRZE WAŁBRZYSKIE

Nagórnik to niewielka wioseczka wciśnięta między łąki i wzgórza.


Można ją określić mianem „na końcu świata”, bo faktycznie jest trochę odizolowana


Geograficznie to Pogórze Wałbrzyskie, jego najbardziej na zachód wysunięte fragmenty. Nieco na południe zaczynają się już Góry Wałbrzyskie reprezentowany tu przez Krąglaka, a na zachód od Nagórnika, dalej za szczytem Truskolas zaczynają się już Góry Kaczawskie. Wieś rozłożyła się w większości nad potokiem Ochodnik, który do największych nie należy i obecnie, w suchych okresach jego górne partie wysychają całkowicie. To właśnie na tym potoku będziemy szukać wodospadu …

Przed wojną (pocztówka poniżej; źródło: www.polska.orgj) miejscowość zamieszkiwało blisko 300 osób, dziś to niecałe 100 osób (realnie ok 70). Zwłaszcza w górnej części wsi, po dawnych zabudowaniach pozostały już tylko ruiny, często same fundamenty.


OCHODNIK

To potok, który swój bieg rozpoczyna pod Przełęczą Pojednania, nad Nagórnikiem. Prowadzi wzdłuż niego bardzo atrakcyjna ścieżka.


Poniżej wsi (na północ) tworzy on stosunkowo głęboką dolinę rozdzielają szczyty Truskolas i Młynarkę. Wzniesienia te mają w tym miejsce spore nachylenia, a sam potok wypreparował w dolinie liczne skałki. Na tym odcinku podłoże zbudowane jest ze zlepieńców i szarogłazów. Ochodnik płynie następnie przez Półwsie i wpada do Nysy Szalonej we wsi Wierzchosławice. Ma zaledwie nieco ponad 3km długości.

WODOSPAD!

Znajduje się w „centrum wsi”, około 8 metrów od samej drogi asfaltowej. Mniej więcej pomiędzy domami nr 13 i 20.


Dlaczego więc nikt go jeszcze nie opisał?

Leży bowiem w trudnym terenie i jest mocno schowany przed światem. Żeby go zobaczyć, trzeba zejść kilka metrów po stromym zboczu nad sam potok i wtedy jest widoczny. Potok i sam wodospad są słyszalne z asfaltu, ale nie robią nadzwyczajnego hałasu, nie zdradzają się. Cały teren jest mocno zakrzaczony i gdy tylko się zaczyna zielenić, błyskawiczne wodospad staje się niedostrzegalny. Od dołu też go ciężko zauważyć, bo skutecznie skrywa go zagłębienie terenu (dolina), którą sam sobie wypreparował.


Ma między 2 a 2,5 metra wysokości. Niewiele! Ale spełnia on definicję wodospadu, ponieważ woda spada tu niemal pionowo. Ewidentnie widać tu próg skalny zbudowany z bardziej odpornych skał, które pozwoliły na powstanie w tym miejscu wodospadu.

Wodospad ten można również zaliczyć do wodospadów sezonowych, ponieważ w suchych porach roku praktycznie zanika, jak i cały górny bieg potoku.

Sama okolica wodospadu nie jest zbyt estetyczna. W potoku i na zboczach przy drodze zalega trochę śmieci, i trochę gruzu, którym kiedyś podsypywano drogę powyżej. Ponad to wyciekają tu spod drogi wody opadowe sprawiając, że teren jest lekko grząski i nieprzyjemnie pachnie. To również pewnie jeden z powodów, dlaczego nikt się tym miejscem nie interesował. Oczywiście, nie chcę tu również oceniać tego wodospadu mianem niezwykłego, ale opisuję go w ramach ciekawostki krajoznawczej.

WODOSPAD OCHODNIKA!

Jako, że obiekt nie posiada żadnego określenia, będę go roboczo nazywał Wodospadem Ochodnika. W polskiej toponomastyce nazwy wodospadów tworzy się właśnie w ten sposób – drugi człon nazwy pochodzi od nazwy cieku wodnego na którym się znajduje, w dopełniaczu.

GRANITOWY MOST

Ciekawy jest również niewielki mostek, przewieszony nad Ochodnikiem, około 100 metrów niżej. Mostem jest tu tak naprawdę jeden, ogromny blok granitu.


DOLINA PONIŻEJ

Ze względów estetycznych i przyrodniczych, ładniejsza od zaroŚniętego wodospadu jest dolina jaką tworzy Ochodnik przebijając się przez między Truskolasem a Młynarką.

To niecały kilometr przyjemnej, zalesionej doliny z szemrzącym potokiem przebijającym się przez zbocza.

Można tu obserwować liczne bystrza i szypoty. W wielu miejscach woda Ochodnika urokliwe spływa z nagich skał.


Wzdłuż potoku, zarówno nade wsią jak i poniżej, można spotkać sporo wilgociolubnej roślinności m.in. całe łany kokoryczy pełnej (na zdjęciach poniżej), a oprócz niej również licznie występują pierwiosnki wiosenne, łuskiewniki różowe czy ziarnopłon wiosenny.


ZAKOŃCZENIE

O wodospadzie nie mówią, żadne źródła pisane. Ciekawe czy sami mieszkańcy wsi doceniają istnienie takiego progu skalnego z wodospadem. Jakby nie było jest to ciekawostka krajoznawcza, hydrologiczna i geologiczna. Podczas dużych opadów czy silnych roztopów musi prezentować się zdecydowanie bardziej okazale. Kiedyś podjadę sprawdzić 🙂

A z okolic Nagórnika, przede wszystkich tych położonych wyżej, nade wsią, z okolic Przełęczy Pojednania czy kaplicy zlokalizowanej na wschód od wioski, rozciągają się przepiękne panoramy. Można stąd obserwować ogromną część Sudetów i nie tylko. Od Karkonoszy, przez Rudawy Janowickie, Góry Sowie, Masyw Ślęży, Góry Kamienne, Góry Wałbrzyskie i Góry Kaczawskie. przy dobrej pogodzie świetnie widać nawet Wrocław (na zdjęciu poniżej).

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Comments are closed.

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®