Kowary są rajem … dla szukających podziemnych wrażeń 🙂 Znajduje się tu kilkadziesiąt sztolni, z tego w 24 z nich po II wojnie światowej Rosjanie, a wcześniej i Niemcy, szukali bądź wydobywali wysokoenergetyczny uran.  Większość z nich wcześniej wykorzystywana była do wydobycia różnych metali, głównie żelaza ale również miedzi, ołowiu a nawet srebra. Dziś zwiedzimy jedną z najmniejszych i najprostszych do eksploatacji.

Cała sieć kowarskich wejść, przejść, szybów i sztolni jest bardzo złożona i tajemnicza. Nie wszystko wiadomo o tych podziemnych kompleksach. Do zwiedzania dla turystów jest tylko niewielka część jednej z kopalni, reszta już pozostaje do zwiedzania „na własne ryzyko„. Kiedyś poszczególne szyby i sztolnie w kopalni posiadały podziemne połączenia, dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Część zabezpieczono przed wejściem lub są zasypane i ciężko je już zlokalizować.

Wyszedł z Domu: Vulkan
Jedną z wielu tzw. dzikich sztolni, do których chciałbym Was zaprowadzić jest Vulkan. Jest to część dawnej kopalni Wolność, jej zachodnie krańce. Wymurowane, kamienne wejście znajduje się około 150-200 metrów od asfaltu, na lewym brzegu Jedlicy, w zboczach góry Krowiniec. Zaznaczyłem je na mapie czerwonym kółkiem.

Ale, co BARDZO WAŻNE, sztolnie i szyby pokopalniane są owszem intrygujące, są spoko i są super, ale i są bardzo niebezpieczne. Jeśli zdecydujecie się je odwiedzić, uważajcie. Nie zapomnijcie zabrać odpowiedniego sprzętu i, przede wszystkim, ZDROWEGO ROZSĄDKU. Kowarskie „dzikie” sztolnie i ich eksplorowanie ma już na swoim koncie ofiary śmiertelne.

Wejście do sztolni

Wejście do sztolni

Trochę terminologii

Ponieważ słowo „Wulkan” oznacza tu jednocześnie trzy różne rzeczy, muszę Wam jeszcze wyjaśnić podstawową terminologię górniczą, a dokładniej różnice między polem, sztolnią a szybem.  Otóż sztolnia to poziome wyrobisko korytarzowe, szyb może być albo pionowy albo bardzo pochyły (powyżej 45 stopni), natomiast pole to w górnictwie obszar/powierzchnia na których występuje złoże danego minerału naturalnego.

Kowarski Wulkan

Pole górnicze Wulkan, w swojej historii zasłynęło z najobfitszych złóż uranowych. Po wojnie wydobywano go na głębokości 400-575 metrów. Oczywiście nie sposób już wyeksplorować tych części. Sztolnia Wulkan (w której się właśnie znajdujemy) służyła kiedyś do odstawania urobku na zewnątrz, stąd też, w jej pobliżu zobaczycie znacznej wielkości hałdy. Po zakończeniu wojny nie była już wykorzystywana.

Wejście do szybu Wulkan (nie to samo) znajduje się trochę na południowy-zachód od sztolni, w Uroczysku, i przykryte jest żelbetową płytą. Tam nie wejdziemy, poza tym zwiedzanie „szybów” to już sport ekstremalny, bo w końcu są najczęściej pionowe, w dodatku zalane wodą. A szyb o którym mowa ma 188 m głębokości, wyobraźcie sobie zatem „spacer” w dół :/

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

W środku najczęściej nie ma więcej wody niż pół metra, nam udało się trafić w moment gdy było jej zaledwie kilkanaście centymetrów. Zwiedzić tu możemy jedną komorę w jej centralnej części, gdzie można sprawdzić swoje zdolności anatomiczne identyfikując zwierzęce kości. Pozostała cześć sztolni jest po prostu prostym korytarzem, co widać na fotografiach powyże

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Sztolnia drożna jest na odcinku 65 metrów, kolejnych 30-40 można pokonać czołgając się, gdyż podłożona jest sypkim, piaszczysty urobkiem. Im dalej tym węziej i niebezpieczniej, aż do momentu gdzie … przejścia nie ma, bo piasek jest aż po sufit. Podobno ktoś kiedyś próbował przejść dalej i mu się to udało, ale ja odradzam, to by było zbyt brawurowe a i czasochłonne.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Wychodzimy

Kopalnia Wolność, której małą część opisałem, to najstarsza kowarska kopalnia żelaza. Zamknięto ją w 1962 roku, gdy złoża zubożały na tyle by przestało się opłacać je eksploatować

Do kowarskich kopalni/sztolni/szybów oczywiście wrócę, i to już niebawem. A jest o czym opowiadać. Vulkan jest jedną z nudniejszych przygód w tym regionie, bo pod są i takie których długość liczy się w całych kilometrach i można w nich spotkać na prawdę interesującą historię (i adrenalinę) 🙂

NASZA OCENA ATRAKCYJNOŚCI OBIEKTU: 3/10

Kolejne odcinki o kowarskich sztolniach i kopalniach:
Schodzimy pod Kowary – Sztolnia Główna Kopalni Wolność w Kowarach Górnych

Co myślisz po przeczytaniu tego artykułu? Dodaj swój komentarz

Podobało Ci się? Polub artykuł lub podziel się nim na facebooku!

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Leave A Reply

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®
Przejdź do paska narzędzi