Natura jest niewyobrażalnie piękna i bardziej zaskakująca niż … fantastyka. Na naszej Ziemi są setki miejsc, które powodują przysłowiowy „brak słów” z wrażenia. Ich rozmieszczenie jest przypadkowe ale równomierne, bo godny podziwiania jest każdy z kontynentów jak również i dno oceanów oraz niezliczone wyspy na nich rozsiane. Dziś odwiedzimy Azję południowo-wschodnią, a dokładniej Wietnam, i przyjrzymy się jednemu z największych „cudów natury” tego świata!

WIETNAM

Wietnam od kilku lat bardzo silnie rozwija się pod kątem turystyki. O ile większości kojarzy się z wojnami indochińskimi, m. in. tą, w której brali udział Amerykanie, to również coraz częściej spogląda się na ten kraj pod kątem podziwiania tamtejszej szeroko rozumianej przyrody i kultury. Ostatnia dekada, to niekończące się inwestycje w rozbudową infrastruktury turystycznej w tym hotele, transport, wyciągi, parki rozrywki itd.

Dobrym przykładem może tu być wyciąg (kolej gondolowa) na najwyższy szczyt Wietnamu i całych Indochin – na Phan Xi Păng. Ukończono go w 2015 r i obecnie jest jednym z najnowocześniejszych wyciągów i według niektórych źródeł również i najdłuższym na świecie (6,3 km)! Sami popatrzcie jak wygląda to cudo techniki:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

NEW7WONDERS – SIEDEM NOWYCH CUDÓW NATURY

W 2007 roku szwajcarska fundacja „New7Wonders” zaproponowała ustanowienie, po wcześniejszym konkursie, nowych siedmiu cudów natury. Z szerokiego grona kandydatów internauci poprzez głosowanie wybrali 7 (jakby mogło być inaczej? :p) w których znalazły się:

1. Góra Stołowa [Republika Południowej Afryki] [materiał w przygotowaniu!]
2. Wyspa Komodo [Indonezja]
3. Wodospad Iguazu [Argentyna/Brazylia]
4. Zatoka Ha Long [Wietnam]
5. Amazonka [wiele krajów Ameryki Południowej]
6. Wyspa Jeju [Korea Południowa]
7. Rzeka Podziemna Puerta Princessa [Filipiny]

Wśród tych, którzy znaleźli się w finałowej 28, ale nie znalazły się na powyższej, cudownej liście były m. in.: Wielki Kanion [USA], góra Materhorn [Włochy/Szwajcaria], Morze Martwe [Jordania/Izrael], Park Narodowy Kilimandżaro [Kenia/Tanzania], Wezuwiusz [Włochy], góry Schwarzwald [Niemcy], Klify Moheru [Irlandia], Wielka Rafa Koralowa [Australia], Uluru [Australia], lasy deszczowe Sundarbany [Indie/Bangladesz], Park Narodowy Qobustan [Azerbejdżan] oraz polskie Pojezierze Mazurskie.

Zatoka Ha Long już w 1994 roku trafiła na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

GENEZA ZATOKI SMOKA …

Smoka, ponieważ według legendy to właśnie lądujący na morzu smok doprowadził do powstania takiego krajobrazu, to jego ciężar rozorał cały ten obszar. Wietnamskie słowo „long” oznacza właśnie smoka i nawiązuje do prastarych podań.

Ale znacznie ciekawsze są naturalne procesy, które doprowadziły do powstanie takich „cudownych” krajobrazów na wybrzeżu. Tak, tak, na wybrzeżu, a nie na morzu! Dlaczego? Czytajcie dalej …

(Kliknij aby powiększać zdjęcia)

GEOLOGIA

Aby dobrze zrozumieć jak powstała zatoka z tysiącami wysp o często pionowych ścianach, musimy cofnąć się o setki milionów lat wstecz i zrozumieć z czego zbudowany jest cały ten obszar. A więc ponad 300 milionów lat temu cały ten obszar zalany był płytkim i bardzo ciepłym morzem. Morze te zamieszkiwane było przez mnogość morskich stworzeń zawierających w swoich pancerzach, skorupkach i kościach/ościach sporo wapnia. Umierające stworzenia opadały na dno, gdzie zlepiały się ze sobą po czasie, a gdy ich ilość była już znaczna były wystawione na działanie ścisk/presję. W ten sposób, na przestrzeni prawie 80 milionów lat powstała gruba na setki metrów (a nawet i kilometry) wapienna płyta. Ta formacja stanowi właśnie podłoże obecnej Zatoki Ha Long i terenów z nią sąsiadujących. Kolejnym czynnikiem były alpejskie ruchy górotwórcze, które trwały dziesiątki milionów lat i wpłynęły na rzeźbę większości świata, który dzisiaj znamy. W trakcie trwania tej orogenezy wypiętrzone zostały najwyższe łańcuchy górskie Azji i całego świata tj Himalaje, Karakorum, Pamir i Hindukusz. Ale te same ruchu wypiętrzyły mniejsze pasma górskie na południu Azji np Góry Arakańskie czy Góry Południowochińskie.

Tu można zastosować analogię do (naszych) terenów środkowej Europy, a dokładniej Sudetów. Orogeneza alpejska, który odpowiedzialna jest za rozmiary i rzeźbę np Alp, Pirenejów i Karpat, to również wydźwignęła (i przez to odmłodziła) inne obszary, chociaż już w znacznie mniejszym stopniu. Tak właśnie powstały pocięte na dziesiątki zrębów Sudety. W odległej przeszłości również i tu występowały ogromne jeziora i płytkie morza na  dnie których powstały poszczególne formacje geologiczne np. te, które dzisiaj budują Góry Stołowe czy Czeski Raj. Odkryte po ustąpieniu morza płyty skał osadowych zostały wydźwignięte i poprzecinane uskokami. W ten sam sposób wydźwignięta i rozćwiartowana została ogromna formacja wapienna w południowo-wschodniej Azji. „Płyta” o której wspominaliśmy wyżej była przez ponad 100 milionów lat poddawana tym ruchom, które oprócz ‚połamania” jej pofałdowały znaczne jej obszary. To co niegdyś było dnem morskim stało się wybrzeżem, w które znów przez kolejne miliony lat wielokrotnie wlewało się i wycofywało morze. Za każdym razem taka transgresja i regresja morska wzbogacała rzeźbę płaskich niegdyś, części wapiennej płyty. Obecnie proces ten również trwa i wystarczy przyjrzeć się największej z wysp w tym regionie – Cat Ba – by dostrzec jak woda próbuje ukraść jej trochę wybrzeża, tworząc okresowe jeziora tuż przy jego krawędzi (fotografia poniżej; Google Earth). Można spodziewać się, że za kilka milionów lat wyspa ta zostanie rozćwiartowana na szereg mniejszych wysp.

Ale wróćmy do trwającej dziesiątki milionów lat działalności ekspandującego morza. Towarzysząca temu erozja „wyrywała” z wybrzeża kolejne fragmenty strzępiąc je. Na rzeźbę miały również wpływ ogromne opady deszczu (wody słodkiej), które w wapiennym podłożu wypłukiwały węglan wapnia  co określamy jako procesy krasowe. Woda, na wespół morska jak i opadowa, wytworzyły bardzo urozmaiconą powierzchnię z licznymi wzniesieniami, jaskiniami, uskokami. Wypłukane i usunięte zostały fragmenty zbudowane z mniej odpornych wapieni, natomiast te najtrwalsze nie oparły się procesom wietrzeniowym do dzisiaj i tworzą wspaniały, cudownie piękny krajobraz m. in. Zatoki Ha Long!

zdjęcie: google maps

Te procesy krasowe wpłynęły na powstanie wielu jaskiń krasowych, z których obecnie, na terenie zatoki, 10 zostało odkrytych, a płowa z nich udostępniona do zwiedzania. Poniżej zdjęcia z  tzw ‚Jaskini Niespodzianek” (wiet. Hang Sung Sot).

Przypatrzcie się skale na zdjęciach. Szata naciekowa to efekt działania wody słodkiej powstałej w procesie krasowym, natomiast sklepienie jaskini i część ścian posiadają zupełnie inny wygląd. Te poduszkowate wybrzuszenia są efektem erozji wody morskiej.

Tak więc wracając to pytania czy to wybrzeże czy morze podziwiamy w tym miejscu? jednoznacznej odpowiedzi nie da się uzyskać, jednakże faktem jest, że wyspy to pozostałości po zerodowanym wybrzeżu.

CUD ŚWIATA!

Rozpisaliśmy się strasznie, ale już chyba czas żeby móc podziwiać ten piękny krajobraz! 🙂

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Pięknie to wygląda również o zachodzie słońca.

1969

To dokładna liczba wysp w Zatoce Ha Long. Co ciekawe, to również rok w którym zmarł Ho Chi Minh, czyli najważniejsza postać historyczna współczesnego Wietnamu. Człowiek, który zjednoczył północny Wietnam z południowym (po długiej wojnie z Amerykanami) a wcześniej wyzwolił północny Wietnam spod kolonialnego jarzma Francji. W stolicy – Hanoi – znajduje się mauzoleum w którym spoczywają jego zakonserwowane zwłoki, a jego twarz widnieje na każdym z nominałów banknotów Wietnamu. To bardzo trudna do oceny postać, z bardzo bogatą historią i wielością niejasnych wątków w trakcie swojego życia i działalności, ale w Wietnamie nie wolno o nim powiedzieć złego słowa.

Rozproszone są na obszarze około 1500 km².

ALE …tylko część zatoki Ha Long trafiła na listę UNESCO. Dokładniej wydzielono z niej niecałą połowę, na której znajduje niecałe 800 wysp i to one oficjalnie stanowią „dziedzictwo” według UNESCO.

TURYSTYKA

Ilość odwiedzających w przeciągu dwóch ostatnich dekad zwiększyła się aż 10-krotnie! Z 300 tysięcy w 1998 roku do 3 milionów rocznie w 2018. Zważywszy na walory widokowe jakie oferuje to miejsce, to wcale nie ma się czemu dziwić zainteresowaniu. Czy po obejrzeniu tych fotografii i nagrań, ktokolwiek z czytelników nie chciałby na własne oczy zobaczyć tego miejsca? Tych, którzy odpowiedzą, że nie, będzie śladowa ilość, a pozostali gdyby tylko mieli możliwości czasowe i ekonomiczne już by śpieszyła na spotkanie w Zatoce Smoka 🙂

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Dlatego czasami gdy się zrobić zdjęcie natury to wychodzi to tak …
W sezonie, czyli poza okresem gdy występują tu tajfuny itd każdej nocy „stacjonują” tu statki turystyczne z ludźmi odbywającymi rejs z noclegiem po zatoce. Jest ich ponad 200! Do tego dochodzą statki, które odbywają dziennie kursy, a jest ich ponad 300, no i jeszcze inne „nieobliczalne” statki, motorówki, łódki rybackie, które „bokiem’ obsługują ruch turystyczny.


Wieczorem, gdy wejdzie się na jeden z nielicznych punktów widokowych na prywatnej wyspie (oczywiście za opłatą, zdjęcie powyżej) można ujrzeć taki widok jak na zdjęciu poniżej.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Ale, żeby dostać się na punkt widokowy trzeba swoje odstać w kolejce 🙂 Schody są wąskie, a chętnych setki.

Bardzo trudno jest znaleźć kadr, w którym nie było by ani jednego statku. No ale to w końcu jeden z „siedmiu cudów natury” i obiekt z listy UNESCO! To jest, i musi być, magnesem na ludzi. A przez nich oczywiście zmienia się struktura działalności mieszkańców zatoki.

Z rybaków, poławiaczy pereł, hodowców ryb itd stają się pracującymi przy obsłudze rosnącego ruchu turystycznego.

Setki hoteli, statków, obiektów gastronomicznych. Na wodzie można pływać kajakami, zwiedzać jaskinie, nurkować, korzystać z plaż itd Pomiędzy statkami pełnymi turystów pływają malutkie łódki pełne towarów na sprzedaż: od przekąsek, przez wódkę po owoce morza i pamiątki.

Tradycyjny połów ryb jest ograniczany, chociaż wciąż da się zaobserwować niewielkie, drewniane łódeczki z rybakami zarzucającymi sieci lub tzw domy na wodzie gdzie prowadzi się hodowlę ryb, mątw i małżów. Znaczna część ludności parającej się tymi dziedzinami mieszka również na wodzie, a ich dzieci chodzą (a raczej pływają) do szkół na wodzie. Pływające domostwa przed zmrokiem zbijają się w przybrzeżne wioski.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Niestety Wietnam jest wciąż bardzo biednym krajem, a co za tym idzie nie wykształciły się jeszcze w społeczeństwie takie potrzeby jak ochrona środowiska. Przeciętny Wietnamczyk pozbywa się śmieci w sposób dla niego najprostszy i najtańszy co skutkuje sporym zanieczyszczeniem środowiska naturalnego. W Zatoce Ha Long również nie jest najczyściej. Akcje jej oczyszczania w ostatnich latach prowadzone są przez liczne grupy wolontariuszy. Rząd próbuje również znaleźć sposób na zaśmiecających zatokę rybaków i zwykłych mieszkańców. Planuje przebranżowić ich w pracowników obsługi ruchu turystycznego, chociaż po cichu mówi się również o wysiedleniu.

CENY

Ceny nie są tu niskie. Za rejs dwudniowy po zatoce, trzeba zapłacić od 120 do 180 dollarów za osobę. W cenie są posiłki, wstęp na wyspę z punktem widokowym, trochę kajakowania i zwiedzanie jaskini. A rejs 2-dniowy to w praktyce 24h na wodzie, od 12. do 12. 🙂 Ale mimo wszystko warto! Można z bliska podziwiać setki wysp, czego nie da się oczywiście zrobić będąc na lądzie. Istnieją również możliwości by rzucić okiem na zatokę z lotu ptaka.

FLORA i FAUNA

Znaleźć tu można wiele zróżnicowanych ekosystemów zamieszkałych przez wiele cennych i niejednokrotnie bardzo gatunków. Nie zgłębialiśmy naszej wiedzy w tym kierunku, ale możemy nadmienić, że to jedno z najbogatszych w gatunki koralowców miejsce na świecie.

PS. NASI SĄ WSZĘDZIE 😀

Dla Polaków Wietnam jest coraz bardziej atrakcyjną destynacją i coraz częściej obieramy ten kierunek. Czasami można się naprawdę zdziwić i spotkać „naszych” w bardzo zaskakujących okolicznościach. Wyobraźcie sobie, że płynie po zatoce, z podkładu wpatrujecie się w wodę i malownicze wysepki po zmroku. A tu nagle … z jednego ze statków noclegowych dociera znajoma „nuta”, za którą wtórują rozbawione głosy.

Jak już się domyślacie,ów nuta jest grana po polsku, ale co nią może być? „Oczy zielone”? „Jesteś szalona”? O dziwo kilka poziomów wyżej bo … Czesław Niemen i „Dziwny jest ten świat”! Tak, to autentyczna historia jaką zdarzyło się przeżyć autorowi tego tekstu!

Rzeczywiście, dziwny jest ten świat 😀

Co myślisz po przeczytaniu tego artykułu? Dodaj swój komentarz

Podobało Ci się? Polub artykuł lub podziel się nim na facebooku!

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Comments are closed.

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®
Przejdź do paska narzędzi