Czy to te Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich? Tak, to te. Banał?

Każdy o nich słyszał, każdy je widział, każdy o nich wie, wiąże się z nimi jednak bardzo ciekawa historia wydobycia pirytu, która znajduje swoje potwierdzenie w sztolniach znajdujących się przy jeziorkach jak i w samych jeziorkach.

Jeziorka te często nazywane są również stawkami. Jest ich kilka, dokładnie cztery, z tym, że jedno z nich, te znajdujące się najwyżej czarne jeziorko okresowo wysycha i jedyne co po nim zostaje to ślady górnicze, kamień z inskrypcją i sporej wielkości misa jeziorna. Niektórzy nie liczą już również żółtego jeziorka, równie niewielkiego jak czarne, znajdującego się niedaleko purpurowego. Tak więc kiedyś było ich aż pięć.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Dzisiaj jednak skupimy się nad Błękitnym Jeziorkiem, zwanym również turkusowym.

Mapa

Lokalizacja sztolni oznaczona czerwonym kółkiem.

Położone jest na wysokości około 635 m n.p.m.

Na kolor wód w stawkach ma wpływ stężenie związków chemicznych rozpuszczanych w wodzie w postaci minerałów żelaza, siarki i miedzi oraz ich kwasowość.

W przypadku turkusowego kolor wody determinują bardziej związki miedzi, a nie siarki i żelaza jak jest w przypadku purpurowego stawku. Woda w tym stawku jest o wiele czystsza i nie posiada gryzącego, nieprzyjemnego  zapachu.

Tak samo jak jego siostry i bracia powstało poprzez zalanie wyrobisk górniczych po eksploatacji pirytu. Zalanie przez wodę nastąpiło oczywiście w sposób naturalny. Początki wydobycia w Rudawach Janowickich sięgają XII wieku.
Przesmyk

Wąski przesmyk prowadzący do wyrobiska ze sztolniami

Kopalnia, która dzisiaj jest turystycznym Błękitnym Jeziorkiem nosiła niegdyś nazwę  Neu Glück (czyli po polski Nowe Szczęście). W połowie XVIII wieku odkryto tu pirytonośne łupki chlorytowo-serycytowe, które od końca wieku, czyli niedługo potem, zaczęto eksploatować. Najpierw powstała kopalnia Hoffnung, która obecnie jest Purpurowym jeziorkiem (1785 rok). Wydobycie trwało tu aż do XX wieku.

Piryt to nadsiarczek żelaza (FeS2) a co za tym idzie można z niego otrzymać siarkę. Tą, którą uzyskano w Wieściszowicach transportowano m. in do witriolejni w Szklarskiej Porębie Dolnej i wytwarzano z niej kwas siarkowy.

Sztolnia nr 1

Wejście do sztolni nr 1 przy błękitnym stawku.

Niedaleko na północ, w stromych zboczach znajdują się dwie sztolnie przyległego do jeziorka wyrobiska. Sztolnia nr 1, która znajduje się po lewej stronie od wejścia wąskim przesmykiem w wyrobisko przyległe do jeziorka, ma niecałe 50  metrów długości.
IMG_3519
Zazwyczaj jest zamknięta, zabezpieczona przed przypadkowymi zwiedzającymi żelaznym zbrojeniem.Po wejściu do środka pod nogami pojawia się kilkumetrowej głębokości dziura w ziemi,  pozostałość po szybie górniczym lub próbie jego wydrążenia. Idąc dalej po zalanym wodą spągu dotrzemy do końca korytarza zakończonego małą salą. Wcześniej znajduje się jeszcze kilkumetrowa odnoga, ślepy, korytarz boczny.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

To co jest tu jednak najciekawsze to nacieki na suficie, o przeróżnych kolorach. Z łupków wypłukiwane są tu przeróżne związki chemiczne tworzące bardzo ciekawe formy. Można tu spotkać np. kokiapit czy chalkopiryt.
IMG_3523
Sztolnia nr 2. znajdująca się na wprost od wejścia w wyrobisko jest o wiele krótsza, ma niecałe 15 metrów długości. Jej wejście wyścielone jest śmieciem wszelkiej maści ludzkiego podchodzenia (:/) i luźnym materiałem skalnym. Dla poszukiwaczy przygód – nic szczególnego.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Cały obszar Kolorowych Jeziorek jak i całe Rudawy Janowickie dla geologów są rajem. Występuje tu wiele bardzo ciekawych zjawisk geologicznych, cała mnogość skał i minerałów.

IMG_3555

Sztolnie nie są dostępne dla turystów (oficjalnie), dlatego udostępniam zdjęcia wykonane w ich wnętrzu.

Co myślisz po przeczytaniu tego artykułu? Dodaj swój komentarz

Podobało Ci się? Polub artykuł lub podziel się nim na facebooku!

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Leave A Reply

Znajdż nas na facebook'u
WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®
Przejdź do paska narzędzi