Z czym dzisiaj może się kojarzyć Okrzeszyn? Nietutejszym to z … niczym, bo pewnie nawet nie wiedzą, żę taka miejcowość istnieje. W przeszłości natomiast Okrzeszyn znaczył sporo, była to przygraniczna miejsowość w której funkcjonowały kopalnie wegla kamiennego. Ale to złote czasy, których już nikt prawie nie pamięta! Dzisiaj udamy się pod powierzchnię ziemii, przyjrzeć się bliżej jednej z zapomnianych kopalni …

Koniec świata

Dla miejscowych Okrzeszyn to „koniec świata”. Turyści docierają tu tak samo rzadko jak internet. A we wsi znajduje się przecież „zielone” (jak niegdyś przyjęło się nazywać) przejście turystyczne z Czechami, a wkoło wyrastają urokliwe góry i wzgórza w obrębie Gór Stołowych, Gór Kruczych i Gór Jastrzębich.

Ciekawym z punktu widzenia historii tej miejscowości jest fakt, że po II wojnie światowej została ona zaproponowana Czechom (wraz z pobliskim Uniemyślem) w ramach projektu wymiany terytorialnej. Czesi jednak propozycję odrzucili. Natomiast w kilka lat później nieczynnymi już kopalniami węgla zainteresowali się Rosjania z zakładów przerabiających rudę uranu R-1 z siedzibą w Kowarach.

Wyszedł Z Domu: Okrzeszyn

Zaznaczona stara kopalnia Neue Gabe Gottes na mapie Heimatkarte des Kreises Landeshut z II połowy XIX wieku. Albendorf to oczywiście Okrzeszyn

Wydobycie uranu było głównym powodem dalszego „rozkładu” tej miejscowości! Konsekwencje były poważne mimo, że tak na dobrą sprawę wydobycia tutaj nie prowadzono na poważną skalę. Powodem były niekorzystne uwarunkowania ekonomiczne. Mimo, że kopalnia, z szybami, sprężarniami, rurociągami, wyciągami i kilkudziesięcioma budynkami zostały już wybudowane nie udało się tutaj rozwinąć przemysłu wydobywczego. Ten był reaktywowany dwukrotnie ale bez skutku. Z wyliczeń wynikało, że nakłady na wydobycie są za duże i nie opłaca się kontynuować wydobycia. Finalnie całą, gotową do wydobycia kopalnię poskładano i wywieziono do Rosji. To dziwi, bo przewaznie rozówój wydobycia rudy tak cennej jak uran raczej „wzbobacał” miejscowość. Tutaj było odwrotnie. A w związku z utajnieniem prac wydobywczych, w dodatku w strefie przygranicznej potencjał turystyczny miejscowości został utracony. Dziwnym zbiegiem okoliczności gdy reaktywowano kopalnię w 1954 roku przestały do Okrzeszyna kursować pociągi osobowe.

Dzisiaj można tu spotkać wiele opuszczonych domów, chociaż bardziej powinniśmy to nazwać resztkami lub ruinami tego co kiedyś było budynkami. Niektórzy mieszkańcy cenią sobie spokój i ciszę jakie tutaj znaleźli i doceniają walory środowiskowe tego miejsce. A te są znaczne, ale o tym nie będziemy pisac w tym odcinku.

Pod powierzchnią

Jak już wspomnielismy niegdyś funkcjonwały tu kopalnie węgla kamiennego. Początki wydobycia siegają końca XVIII wieku. W 1792 roku powstaje tu gwarectwo w którego skład wchodzą dwie kopalnie – Engelbert oraz Gabe Gottes. Ta pierwsza zostaje zamknięta w kilka lat później, ta druga również nie działa zbyt długa i zostaje zamknięta po 20 latach funkcjonowania. W 1836 wznowiono wydobycie wegla kamiennego w Okrzeszynie. Powstaje kopalnia Neue Gabe Gottes, najprawdopodobniej na miejscu swoich porzedniczek (stąd w nazwie „neue” czyli nowy). W szczytowym okresie wydobywano tu nawet 5,5 tysiąca ton wegla rocznie i pracowało tu 400 górników. Kopalnie zamknięto w 1925r. a przyczyną był wielki kryzys gospodarczy w Niemczech (recesja, inflacja itd)

Warto dodać też że w połowie XIX otwarto tu jeszcze jedną kopalnię węgla kamiennego Bergmannshoffnung, w której próbowano też wydobywać miedź. Skutek jednak był mizerny – miedzi okazało się bardzo mało a węgiel nie mógł utrzymać kopalni i w rezultacie niedługo po otwarciu ją zamknięto.

konkludując, mielismy w okrzeszynie aż 4 kopalnie wegla kamiennego w latach 1792 – 1925. Natomiast dopiero po II wojnie światowej podjęto sie próby wydobywania rudy uranowej.

Sztolnie nr 1 i nr 2

Wlot do kopalni znajduje się na samym krańcu Okrzeszyna, nad potokiem Szkło, około 120 metrów od miejsca gdzie ów potok dociera do granicy z Czechami, niedaleko ruin XVI-wiecznego kościoła. To zbocza góry Węglarz, która jest już zaliczana do Gór Stołowych (3 km stąd położony jest Adrspach). Jadąc asfaltem w kierunku Czech (na południe) znajduje się on po prawej stronie od mostka na potoku, w skalnej ścianie. wejścia sa nawet dwa, jedno od drugiego oddalone o kilkadziesiat metrów. Dla chcąceg nic trudnego  – znajdziecie 🙂

Wyszedł Z Domu: Stara Kopalnia w Okrzeszynie

Prowizoryczny plan obiektu w Okrzeszynie

Dlaczego sztolnie nr 1 i nr 2 ? A więc nie jest to jedna sztolnia a dwie! Wejście pierwszej jest zasypane i obecnie stanowi je tylko wąska dziura. Natomiast wejście drugiej jest wciąż drożne i w miarę szerokie. W przeszłości musiały więc to być odbrębne obiekty ale historia połączyła ich korytarze. Na prowizorycznym planie, który wykonałem widać, że wyrobiskosztolni nr 2 wiedzie w innym kierunku niż wszystkie pozostałe chodniki. Sztolnie te musiały zatem zostać wykonane w różnych okresach i. co rzecz jasna,  w innych celach.

This slideshow requires JavaScript.

Sztolnia do której dzisiaj wejdziemy należała do kopalni Neue Gabe Gottes, w środku w wielu miejscach widzimy pokład węgla. Piszemy sztolnia, ale w rzeczywistości to wielopoziomowy, rozległy kompleks – cala kopalnia.

Wiadomym jest, że w przypadku złóż wegla wystepują również obok nich zabójcze gazy. Tutaj jednak ze względu na szerokie wejście możemy stwierdzić, że kopalnia jest dobrze przewentylowana i ośmielamy się wejść do środka. Raz kozie śmierć! :p

Kopalnia straszy od samego początku, bowiem już nad wejściem widzimy spore obwały. Ale wchodzimy, a w środku ujawnia się nam widok piękny i straszny zarazem. Stare, drewniane obudowy w stanie mocno zgnitym, poprzewracane, połamane i chaotycznie porozwalane. Tylko część z nich wciąż stoi i udaje, że spełnia swoją funkcję.

This slideshow requires JavaScript.

Eksploracja

Poziom 0 to około 180-200 metrów chodnika, na prowizorycznym schemacie pociągnięty jest czarnym kolorem. Tutaj jest dość błotniście i ślisko i często trzeba wręcz przedzierać się przez stare belki podtrzymujące niegdyś skalny strop.

Wyszedł Z Domu: Stara kopalnia w Okrzeszynie

Przejśćie na wprost (za skrzyżowaniem) sztolni nr 2

Chodnik kieruje się tutaj na mniej więcej na północny-zachód. Ten poziom jest całkowcie dostępny. najciekawsze znajduje się prawie na jego końcu, a mianowicie szyb idący w górę. Jest wysoki na 8 może 10 metrów. W końcowej fazie chodnika znajduje się jeszcze źródełko.

This slideshow requires JavaScript.

Ten poziom tylko częsciowo jest zalany wodą, ale ta w najgłębszych miejscach nie przekracza 50 cm. Być może w okresach wzmożonych opadów tej wody jest więcej.

Z poziomu 0 mamy jedno zejście tzw. upadową na poziom -1. Upadowa to nic innego jak korytarz łączący różne poziomy jednak nie stromszy niż 45°. Poziomu -1 jednak nie będzie dane nam zobaczyć ponieważ jest zalany wodą. Trzeba by nurkować, Wracamy, …

This slideshow requires JavaScript.

Z poziomu zero mamy aż 3 upadowe na wyższe poziomy. Pierwsza z nich wygląda na zawaloną i nie próbujemy tam się wciskać gdyż życie nam miłe. Druga i trzecia z nich prowadzą na poziomy +1 i +2. Idziemy w górę

This slideshow requires JavaScript.

Pochylnie, albo upadowe (ciężko nie górnikowi je od siebie odróżnić) na wyższe poziomy są strome (około 35 stopni) i niskie, trzeba więc iść powoli, pomagać sobie rękami i uważać na głowę. Im wyżej tym widać więcej niepokojących efektów pracy górotworu – obwałów. Ale ciekawość pcha do przodu.

Poziom +1 jest równoległym do poziomu 0 ale jest krótszy i ma węższe chodniki. Drewniana obudowa jest tak samo mocno bezużyteczna co „piętro” niżej. Stąd mamy też 2 upadowe na poziom +2. Idziemy …

This slideshow requires JavaScript.

Z poziomu +2 mamy możliwosć wejsć jeszcze wyżej, chociaz wydaje sie, że to niemożliwe, bo chyba już zbyt wysoko weszlismy. To dziwna rzecz. Kopalnia do ktorej weszlismy nie wydawała się schowaną głęboko pod ziemią, a raczej niedalek jej powierzchni. Tymczasem pokonalismy już 2 poziomy w górę i widac wejście na poziom kolejny. Ten jednak jest niedostępny – drogę zagradza obwał takich rozmiarów z którymi nie można dyskutować. Schodzimy …

Na poziom +3 sięgać powinien za to szyb, który znaleźliśmy na poziomie 0. Nie wiadomo czy łączył się z wyrobiskami do których mieliśmy odcięty dostęp z poziomu +2. Można jednak sądzić, żę góra szybu posiada odnogę w bok, więc tam również są wyrobiska. Szyb został wykonany wiertłem, więc najprawdopodobniej został wykonany już po II wojnie światowej i za pewne posłużył poszukiwaniom uranu.

Belki stropowe obudowy w ten sposób zostają rozkładane ..

Belki stropowe obudowy w ten sposób zostają rozkładane ..

W 2008 roku miało nurkowanie w tej kopalni, przez upadową na poziom -1. Okazuje sie, ze obiekt jest jeszcze ciekawszym niż dotychczas sądzono. Dzięki tej akcji nurkowania wiemy, żę po około 30 metrach upadowej znajduje się poziom -1 i krzyżówka aż trzech chodników. 2 z 3 są zaledwie kilkumetrowej długości i zakończone sa przodkami natomiast trzeci ma aż 70 metrów długości i był wyrobiskiem eksploatacyjnym. Znajduje się tam płyta ze stali pomagająca przy eksploatacji pokładu.

This slideshow requires JavaScript.

Długość wszystkich dostępnych chodników przekracza tutaj 500 metrów. Dogłebne zwiedzenie obiektu może zająć nawet 2-3 godziny. Niewiele pozostało tu jednak sprzętu po wydobyciu węgla czy późniejszych próbach poszukiwania uranu: kilka wierteł ręcznych, fragmenty obudowy starych lamp, resztki szyn, kilka kabli, stare butelki i wiadra.

Wyszedł Z Domu: Okrzeszyn
Kopalnia ma swój klimat i charakter a jej zwiedzanie to niezły zastrzyk adrenaliny! Stare przegnite obudowy tworzą tu niesamowity klimat, klimat grozy! Nie ma tu zagroźenia ze stronych gazów, ale liczne obwały i zawały nie napawają optymizmem, dlatego jej exploracja powinna się opierać o zdrowy rozsądek i przygtowanie.

CIEKAWOSTKI!

1. W kopalni, na starych, przegnitych, świerkowych belkach rosną grzyby. Ten ze zdjęcia to zdeformowany owocnik maślanki zygzakowatotrzonowa (Psilocibe marginata). Jak sama nazwa łacińska wskazuje grzyby te zawierają psylocybinę, a więc tę samą substancję którą zawierająw sobie łysiczki lancetowate (czyli popularne „halucynki„). Mamy jednak nadzieje, żę smakosze psychodelicznych grzybków nie rzucą się od razu na tę kopalnię. My natrafiliśmy tam zaledwie na dwa owocniki, wieć nie warto! Nie kombinujcie :p

DSC08788

maślanka zygzakowatotrzonowa (Psilocibe marginata)

2. Kilka lat temu od wypalania traw podpaliła się hałda na Węglarzu. Podobno paliła się … 3 LATA! Takie wieści niosą miejscowi.

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Leave A Reply

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®