CZYTAJ WIĘCEJ!

Czesi mają w Sudetach ubezpieczoną trasę wspinaczkową (via ferratę)! Otwarli ją w 2014 roku. Znajduje się zaledwie 35 kilometrów od granicy z Polską (od przejścia granicznego Jakuszyce – Harrachov) na obrzeżach miejscowości Semily, u bram do Czeskiego Raju. W 2021 roku były już warianty wejścia o zróżnicowanym stopniu trudności. Znajdzie się tu coś dla dzieci, dla średnio zaawansowanych ale również coś z przypisem „extreme”. Są również przejścia po linie i przewieszki. Warto się tu pojawić, a po wspinaczce w skałach znaleźć kilka godzin na spacer malowniczą doliną Izery 😉

Jeśli już się tu pojawiłaś to wiedz, że Via Ferraty z Wodnej Bramy Cię wybrały! Już nie masz odwrotu!
Musisz tam pojechać i się sprawdzić! 🙂


WPIS AKTUALIZOWANY 2021!

SEMILSKO

Gdzie leży Semily? Każdy może sprawdzić na poniższej mapie! 🙂

mapa Semily

Lokalizacja okresu (powiatu) Semily

To bardzo blisko granicy z Polską, chociaż żeby tam dotrzeć trzeba sporo się pokręcić po wąskich drogach. Mimo wszystko warto! To bardzo ciekawy kawałek świata …

To Podgórze Karkonoskie nazywane przez Czechów  Krkonošské podhůří, a potocznie Podkrkonoší. Ta ostatnia z nazw jest w sumie najbardziej przystępna a zaraz konkretna – Podkarkonosze. Całkiem niedaleko na południe od Wodnej Bramy zaczyna się już Grzbiet Jesztedzko-Kozakowski, więc są to już obrzeża Podkarkonoszy.


WODNA BRAMA – ARCYDZIEŁO NATURY!

Ferraty znajdują się na zachodnim brzegu Izery, na kilkudziesięciometrowej „bramie” skalnej. Wejście na nią poprowadzono tuż przy samej rzece. To piękne miejsce! Aż dziw, że Izera wyrwała w podłożu tak głęboką dolinę.


Nie znamy jej z strony – u Nas, w Górach Izerskich – to co prawda urokliwa rzeka, ale płynąca sobie spokojnie po w miarę płaskich terenach, a tutaj taka anomalia topograficzna 🙂


Poniższe zdjęcia pokazują jak wygląda ten skalny przełom Izery!! Głębokość doliny dochodzi tu do ponad 150 metrów (licząc do najwyższych punktów w okolicy). Skały osiągają tu ponad 50 metrów wysokości.

W przeszłości bowiem, to Izera systematycznie wyżynała sobie trasę w skalnym podłożu i rozcinała je. W tym samym czasie góry się wypiętrzały, jednak na tyle wolno by rzeka (przez erozję wgłębną) mogła pozostać w swoim korycie stale je pogłębiając. W rezultacie koryto pozostawało na pierwotnym poziomie a płynąca woda nie musiała szukać ucieczki w bok, a góry obok rosły. Taki przełom rzeczny nazywamy antecedentnym.


FERRATY

Ale wróćmy do meritum!

Jeśli pierwszy raz spotykacie się z pojęciem via ferrata to zapraszam Was na początek innego artykułu na tej stronie, w którym opisywałem trasy po niemieckiej stronie Sudetów. Znajdziecie go tutaj: Via ferrata Alpiner Grat w Górach Łużyckich Znajdziecie tu dokładny opis czym są te drogi i jak się za nie zabrać.

Skoro już wiecie czym są ubezpieczone szlaki wspinaczkowe to możemy udać się do Semily.

mapasm
PARKING / DOJAZD

Samochód najlepiej zostawić za garażami na niewielkim parkingu. Przypatrzcie się uważnie mapom, one zdadzą Wam położenie parkingu. Stamtąd będzie już tylko kilka minut spaceru pod ściany Vodnej Brany.

AKTUALIZACJA 2021
W najładniejsze dni sezonu letniego może się jednak okazać że ten parking będzie pełny, wtedy musicie pokombinować. Co ciekawe, i chyba miłe z perspektywy przyjezdnych, przy parkingu w ostatnich latach stanęła przenośna toaleta typu toy-toy (na początku jej nie było). Nawet sprawdzałem – jest otwarta i gotowa do … działania 😀


Uważajcie również o co pytacie autochtonów
. Jeśli zapytacie o Vodni Branę to mogą Was pokierować na drugą stronę rzeki, gdzie prowadzi ścieżka spacerowa. Jednak gdy tam dotrzecie okaże się, że to nie ta strona rzeczki po której znajduje się ferrata i trzeba wracać, albo przebrodzić się przez Izerę, gdy w tym wąskim przesmyku ma sporą głębokość i raczej jest to niemożliwe (nurt) 🙂 Pytajcie więc o 'ferratę”.

semily_mapa

Strzałki lokalizują garaże, gdzie najlepiej zostawić samochód.

DSC_5273

A to wspomniany parking za garażami. Strzałką oznaczono wejście na ścieżynę, którą dotrzecie pod ferratę.

DSCN7082

Izera.

Pięknie prezentuje się Izera, zwłaszcza z góry. Im wyżej wejdziemy tym będzie mniejsza i tym większy jej odcinek będziemy mogli podziwiać. Zatem w górę, ku przygodzie, ku chmurom, ku chwale 🙂

DSC_5168

A to nasza ściana. Widać na niej ferracistów (albo jak kto woli ferratowiczów)

3 TRASY – NIEBIESKA, CZERWONA I FIOLETOWA!

Mamy tu do wyboru 3 warianty trudności.

Niebieska – trasa dla początkujących, czerwona dla średnio zaawansowanych, z lekko eksponowanymi miejscami, oraz filetowa, którą otwarto dopiero we wrześniu 2019 roku – jest najtrudniejsza, a jej przejście wymaga wprawy i siły fizycznej.

Oprócz nich na górze skał znajduje się przewieszona nad 10-metrową przepaścią lina, która łączy wszystkie trasy a dostęp do niej jest po ukończeniu każdej z ferrat. Widać ją dobrze na topo zamieszczonym poniżej.


Z każdego wariantu schodzi się lasem, jest stromo, ale są tu liny ułatwiające schodzenie, można się ich przytrzymać. Niegdyś zejście  odbywała się również ferratą dla początkujących (B) ale obecnie jest to już zabronione ze względów bezpieczeństwa.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Trudność ferrat mierzy się pięciostopniową skalę od A do E, gdzie A oznacza trasę najłatwiejszą a E najtrudniejszą. Wariant  czerwony na Vodni Branie to w znacznej większości poziom A i A/B i B. Jednak mamy tu trzy miejsca o stopniu trudności C i trzeba w nich wykazać się już siłą fizyczną i względnie podstawowymi umiejętnościami wspinaczkowymi. Nie oznacza to jednak, że Ci, których nigdy nie obcowali z tego typu sportem nie dadzą sobie rady. Pierwsze z ów trudnych miejsc znajduje się już prawie na samym początku ferraty, zaledwie 6-7 metrów nad taflą Izery. Zdarza się, że niektórzy wspinacze właśnie w tym miejscu już rezygnują z wejścia wyżej, ulegają. Cóż, jeśli nie czujemy się pewnie i na siłach, najmądrzejszym wyjściem jest odwrót. Zachowujemy życie i zdrowie i mnóstwo czasu by wytrenować ciało i sferę mentalną i powrócić i wygrać z wyzwaniem!

Nie jest specjalnie trudno ale dla początkującym może dać całkiem sporą dawkę energii. O ostrożności jaką trzeba zachować podczas wspinania mówią znicze i krzyże pod wejściem na ścianę.

DSC_5258

I jakby co, wiadomo gdzie dzwonić …

DSC_5177
Otóż w tym miejscu w październiku 2014 roku zginął wspinacz – ferracista z Czech. Z ustaleń wynika, że spadł z wysokości około 20 metrów, z jednego z trzech odcinków na trasie o stopniu trudności C.

Niech mu ziemia będzie lekką [*]

DSC_5261DSCN7048
Pamiętajcie o dokładnym sprawdzeniu sprzętu
: uprzęży, lonży i kasku

Początkującym odradzam wchodzenie po mokrych skałach. Niektóre ferraty zastrzegają sobie nawet prawo do używania ich w trakcie deszczu. Trzeba mieć się na baczności, by w ogóle jeszcze siebie mieć :p

NIEBIESKI

Niebieski wariant to wejście tak jakby bokiem ściany. Ale i tam znajduje się kilka przyjemnych ścian i można poczuć że się człowiek wspina. Jakby ktoś się bał wchodzić czerwoną, warto tutaj przetestować sprzęt i swoje umiejętności. To trasa dla początkujących o stopniu trudności B. Można tu przyjechać z dziećmi (może nie tymi najmłodszymi :p) żeby sprawdzić jak sobie dadzą radę. Jest bezpiecznie, chociaż i tutaj trzeba się mieć na baczności (podobnie jak w domu np. wychodząc spod prysznica :p Pozdro D.).

Przejście tej trasy to około 10-20 minut.
Długość to około 90 metrów

DSC_5188

Na górze, możemy się wpisać do księgi gości. Jest tez trochę miejsca by rozbić się z piknikiem i nabrać energii przed zejściem.

CZERWONY!

Wchodząc na szczyt skalnej ściany pokonamy około 70 metrów wysokości ale już zdecydowanie trudniejszą opcją niż w przypadku wariantu niebieskiego. Nie powinno to zająć więcej niż 45 minut, a szybkim i zwinnym wchodzenie może zapewnić rozrywkę nawet na niecałe pół godziny.

DSC_5263

Początkowe fragmenty czerwonej trasy

Długość tej ferraty to 110 metrów

DSC_5196

DSC_5214

DSC_5223
FIOLETOWY … I ROBI SIĘ EXTREMALNIE!

Na tym wariancie skupię się najbardziej bo i zdecydowanie bardziej wymaga on większego skupienia.

To Bardzo ciekawie poprowadzona ferrata! Są na niej dwa miejsca o stopniu trudności E (czyli najtrudniejsze wg 5-stopniowej skali).

Jej długość to 220 metrów, a czas potrzebny na jej przejście to około 60 minut. Warto jednak założyć sobie przejście tej ferraty na 90 minut i bez pośpiechu przechodzić jej najciekawsze fragmenty jednocześnie cieszą się widokami dookoła. A jest czym 🙂


Nie jest to ferrata, którą pokonają wszyscy a wycofanie ze ściany może być kłopotliwe i stresujące. Zdecydowanie nie polecam tego wariantu nikomu, kto nie przeszedł wariantu czerwonego, chociaż samo przejście wariantu czerwonego nie jest wyznacznikiem, że dana osoba poradzi sobie na fioletowym!

Wejście znajduje się tuż obok wejścia na ferratę czerwoną.


Praktycznie zaczyna się ona od odcinka E, który jest bardzo „siłowy”. Tak to wygląda:

Na czym polega tu największy problem? Brak odpowiednio wygodnych stopni pod stopami w efekcie czego trzeba kombinować ze stopami bardzo mocno trzymając się tu liny (co pochłania sporo energii). Ferracista, który był przede mną próbował najpierw pokonać ten odcinek na pewnej wysokości ale finalnie jednak obniżył ciało by stalową linę mieć nad głową.


RADA! Dla osób, które martwią się, że mogą nie podołać siłowo tego odcinka warto zabrać dodatkowo taśmę (60 cm najlepsza) i karabinek. Można z nich stworzyć dodatkową, krótką, sztywną lonżę, którą mocuje się poniżej lonży ferratowej na punkcie zbiorczym, węzłem krawatowym. Lonża ferratowa jest bardzo elastyczna i na niej ciężko się odpoczywa, natomiast taka krótka lonża którą byśmy sobie przypięli do stalówki pozwoli na rozluźnienie rąk i ich odpoczynek przed dalszą trasą.

Ale lećmy dalej! Po pokonaniu tego trudnego odcinka, czeka nas niespodzianka – przejście po linie (oczywiście jest i druga, na wysokości bioder, której można się trzymać i do której można się wpiąć).



Jest tu ciekawa informacja o dopuszczalnym tonażu, więc nie zapuszczajcie się za bardzo … a jeśli już to zapuszczajcie się w lasy, knieje i takie piękne zakątki świata jak ten pod Semily 🙂


Kolejne etapy są bardzo przyjemne, prawie pionowe i wymagające, ale już nie tak bardzo jak początek. Wspinamy się do góry a będąca pod nami Izera robi się coraz mniejsza.


Będziemy mieć tu jeszcze jeden spacer po linie, tylko już na większej wysokości.


Wszystko fajnie aż docieramy do miejsca w którym pojawia się taka informacja!


Najlepiej wziąć przykład z Pani ze zdjęcia powyżej. Podejść i się dobrze przyjrzeć z czym mamy tu do czynienia. To najtrudniejszy odcinek jaki spotkamy w tym miejscu, oczywiście o stopniu trudności E. Na pierwszy rzut oka wygląda na prosty, ale jak się później okaże, mamy tu lekką przewieszkę a przy wchodzeniu ciężko o odpowiednie chwyty w skałach a także o miejsce gdzie wyglądnie można położyć stopy. Tu już potrzeba jest spora siła fizyczna i trzeba się zmęczyć by przejść ten odcinek do góry.

Ale jest OBEJŚCIE! Można ten odcinek obejść bokiem, łatwiejszym wariantem. Widać to wszystko na zamieszczonym wyżej topo.

A co samego odcinka E, to wygląda następująco:

Niestety zdjęcia nie ukazują, że ściana jest lekko przewieszona.


Z góry możemy podziwiać piękne widoki i obeschnąć z potu. A potem zrobić jeszcze spacer po linie, chyba że robiliście wcześniej 🙂

SPACER PO LINIE

Do przejściu jest około 15 metrów po stalowej linie. Przypiąć się można do dwóch stalówek poprowadzonych po obu stronach. Poręcze się lekko ruszają, więc dobrze się najpierw do takiego wahania zaadaptować i przygotować na reakcje obronne 😛

IZERA Z GÓRY

A poniżej kilka zdjęć „w dół” wykonanych podczas wspinaczki 🙂

DSC_5193

15 metrów

DSC_5200

25 metrów

DSC_5211

35 metrów

DSC_5218

45 metrów

DSCN7132

50 metrów

DSC_5197

DSC_5209

Przestrzeń pomiędzy skałami stanowi wyrwę w górotworze. Jej autorem jest woda.

DSC_5265

DSC_5277

A to już odcinek Izery kilkaset metrów bliżej miejscowości Semily.

SPACERKIEM!

Dla mniej głodnych sportu i adrenaliny, po drugiej stronie rzeki, prowadzi bardzo ciekawy szlak spacerowy. Jego przełomowy odcinek poprowadzono na drewnianych pomostach osadzonych na stalowej konstrukcji zamocowanej w skale na wysokości kilku metrów nad rzeką. Całkiem przyjemnie to wygląda, zgodzicie się?

Trasa doliną ma kilka kilometrów i jest bardzo urozmaicona. Są tu nawet wykute w skałach tunele …


Ale to temat na osobny wpis, bo to spora przestrzeń, bogata również historycznie 🙂

SOSNY RELIKTOWE!

Na skałach można podziwiać pięknie powykrzywiane sosny. Jedna z nich jest szczególnie urokliwa. Można się jej przyjrzeć w około połowie ferraty D/E

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

PS. Bezpiecznej wyprawy! Sprawdzajcie sprzęt 2 razy!

Co myślisz po przeczytaniu tego artykułu? Zostaw swój kmentarz

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Leave A Reply

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®