CZYTAJ WIĘCEJ!

Ta smukła „błonkówka” o pięknych kolorach to przedstawiciel jednego z 30 tysięcy gatunków z rodziny gąsieniczników jakie dotychczas odkryto na na naszej planecie. Bioróżnorodność w obrębie owadów jest jednak tak ogromna, że bardzo ciężko uściślić o jaki dokładnie gatunek chodzi, jest ich zbyt wiele, a cechy morfologiczne są często mocno zbliżone. Osobnik ze zdjęć to przedstawiciel rodzaju ichneumon, do którego w samej Polsce należy ponad 150 gatunków.

GĄSIENICZNIKI

Podobnie jak osy, pszczoły czy mrówki, gąsieniczniki nalezą do rzędu owadów zwanego potocznie błonkówkami (błonkoskrzydłe).

Na całym świecie dotychczas odkryto ponad 30 tysięcy gatunków w obrębie tej rodziny, w Polsce mamy ich co najmniej 3,2 tysiąca. W przeszłości pisałem o jednym z nich w tym miejscu: Zgłębiec trzpiennikowiec. Fantastyczny daleki krewny pszczół i os

Samice gąsieniczników najczęściej posiadają bardzo długie pokładełko, za pomocą którego porażają i składają w ofierze/żywicielu jaja larw. W większości są parazytoidami.

COŚ W RODZAJU …

Z rodziny gąsieniczników można wyodrębnić rodzaj Ichneumon, do którego należy bohater tego wpisu. Do tego rodzaju w Polsce należy około 150 gatunków, a na świecie co najmniej 10-krotnie więcej.

W Polsce niewiele z nich posiada polskie nazwy, cała reszta nazywana jest po łacinie. Również gatunek przedstawiony na fotografiach nie znalazł miejsca w polskim nazewnictwie.


To długa na około 12-15 mm błonkówka o żółto-czarnym ubarwieniu. Samiec, bo samica posiadałaby bardzo długie pokładełko na końcu odwłoka. Służy ono do składania jaj w ciele żywiciela (w przypadku rodziny gąsieniczników najczęściej są to gąsienice motyli – stąd też nazwa całej rodziny). Larwy wyjadają od środka swojego żywiciela. Korzystające z tej strategii przetrwania zwierzęta nazywa się parazytoidami. Nasz przedstawiciel rodzaju ichneumon również nim jest.

GALERIA

Zdjęcia wykonano w listopadzie 2023 roku w Polanicy-Zdroju na Dolnym Śląsku.

About Author

Świat naokoło jest niewyobrażalnie ciekawy, a ciekawość nie ma końca! Dlatego wychodzę z domu codziennie, bo każdy jeden dzień można zamienić na wiele odkryć. Kolekcjonuję doznania, kolory, smaki, przygody i emocje. Od 2016 roku dzielę się tymi kolekcjami będąc przewodnikiem terenowym po Sudetach ...

Comments are closed.

WYSZEDŁ Z DOMU - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ®